Ford pracuje nad nowym tanim crossoverem z napędem hybrydowym i spalinowym, który ma trafić do sprzedaży w 2029 roku w cenie ok. 117 tys. zł (25 000 USD). Informację ujawnił anonimowy dealer Forda, któremu – wraz z innymi dealerami – pokazano wczesny prototyp pojazdu, według Automotive News.
Tani crossover Forda – co wiadomo w sierpniu 2026
Ford pokazał dealerom prototyp nowego crossovera klasy entry-level, który stylistyką ma przypominać pierwszą generację Forda Escape. Cena startowa ok. 117 tys. zł (25 000 USD) czyni go jednym z najtańszych nowych samochodów w ofercie marki. Na polskim rynku najtańsze nowe crossovery kosztują dziś zwykle powyżej 100 tys. zł, więc Ford celuje w wyjątkowo konkurencyjny segment.
Produkcja ma ruszyć w zakładzie w Hermosillo w Meksyku, gdzie już teraz powstają Bronco Sport i Maverick. Według Automotive News, kilka niezależnych źródeł potwierdziło, że Ford zmontuje tam hybrydowy crossover właśnie w 2029 roku. To długi horyzont – trzy lata na rynku motoryzacyjnym to wystarczająco dużo czasu, by krajobraz konkurencji zmienił się nie do poznania.
Samochód ma być dostępny zarówno z napędem hybrydowym, jak i czysto spalinowym. Szczegóły techniczne – moc, pojemność baterii hybrydowej ani typ skrzyni biegów – nie zostały ujawnione.
Platforma EV Fathom i cztery nowe elektryki
Uniwersalna platforma elektryczna, na której Ford buduje Fathoma – swojego nowego niedrogiego elektrycznego pickupa – posłuży też do stworzenia czterech kolejnych modeli elektrycznych. Według Ars Technica, to istotna zmiana strategii: zamiast rozwijać oddzielne platformy dla każdego pojazdu, Ford buduje wspólną bazę techniczną dla całej gamy tanich elektryków.
Fathom ma startować poniżej 140 tys. zł (30 000 USD). Jeśli platforma sprawdzi się pod względem kosztów produkcji, Ford może realnie zagrozić Tesli Model 3 i rosnącej grupie chińskich elektryków, które zaczynają wchodzić na rynki zachodnie.
Na razie Ford nie podał nazw ani harmonogramu dla tych czterech dodatkowych modeli. Polskiego cennika Fathoma też nie ogłoszono.
Czterodrzwiowy Mustang za poniżej 186 tys. zł
Trzecia informacja z tego samego briefingu dealerskiego: Ford pracuje nad czterodrzwiowym Mustangiem. Według Automotive News, rozmiarami i stylistyką auto ma przypominać Porsche Panamerę, ale kosztować poniżej 186 tys. zł (40 000 USD) – czyli mniej niż jedna trzecia ceny najtańszej Panamery.
To odważne porównanie ze strony Forda, choć trzeba je traktować ostrożnie – pochodzi od dealerów, nie od producenta, a prototypy pokazywane pośrednikom często różnią się od finalnego produktu. Czterodrzwiowy Mustang to jednak logiczne rozwinięcie marki: po Mustang Mach-E, który był SUV-em z logo konia, teraz czas na sportowy sedan z tym samym emblematem.
Subaru Outback 2026 – zmiana sylwetki po 30 latach
Niezależnie od planów Forda, sierpień 2026 przynosi też debiut produkcyjny nowego Subaru Outback. Model 2026 rezygnuje z charakterystycznej sylwetki kombi, która definiowała sześć poprzednich generacji, na rzecz bardziej prostopadłościennej bryły bliższej klasycznemu SUV-owi – obok Forestera czy Ascenta, według recenzji Ars Technica.
Subaru stworzyło Outbacka w 1995 roku, podnosząc Legacy Wagon o kilka centymetrów i okładając dolne partie nadwozia plastikiem. Przez trzy dekady ten model finansował znaczną część działalności marki. Teraz producent stawia na wyraźnie SUV-owy wygląd kosztem oryginalnej, wagonowej tożsamości.
Napęd pozostaje bez zaskoczeń: Subaru trzyma się sprawdzonego układu Symmetrical AWD z silnikiem bokser. Polskiego cennika Outbacka 2026 jeszcze nie podano.
Co to oznacza
Ford gra na dwa fronty jednocześnie: tanie hybrydy dla masowego rynku i rozbudowana platforma EV dla tych, którzy chcą elektryka bez sześciocyfrowej ceny. To nie altruizm – sprzedaż Forda w segmencie elektrycznym kuleje, a Mach-E nie zdołał powtórzyć sukcesu Mustanga z silnikiem spalinowym. Crossover za 117 tys. zł z hybrydą to bezpieczna polisa: jeśli rynek EV nie przyspieszy tak szybko, jak Ford zakładał, hybryda sprzeda się i tak.
Dla polskiego kierowcy cena 117 tys. zł brzmi atrakcyjnie, ale rok 2029 to odległa perspektywa. Program NaszEauto w obecnej formie nie obejmuje hybryd, więc na dopłatę do tej wersji raczej nie ma co liczyć – chyba że zasady programu zmienią się przez najbliższe trzy lata. Elektryczna wersja na platformie Fathoma byłaby inną sprawą, ale jej parametrów Ford jeszcze nie ujawnił.
Największy znak zapytania to wiarygodność samych informacji. Wszystko pochodzi od anonimowych dealerów, nie z oficjalnego komunikatu Forda. Producent ma zwyczaj pokazywać pośrednikom koncepty, które nigdy nie trafiają do produkcji – albo trafiają w zupełnie innej formie.
FAQ
Kiedy Ford wypuści tani crossover za 25 000 dolarów?
Produkcja nowego crossovera ma ruszyć w 2029 roku w zakładzie Forda w Hermosillo w Meksyku, według informacji przekazanych dealerom i opisanych przez Automotive News. Żadna oficjalna data ani polska cena nie zostały podane.
Czy nowy tani crossover Forda będzie dostępny jako hybryda?
Tak – według Automotive News samochód ma być oferowany zarówno z napędem hybrydowym, jak i czysto spalinowym. Szczegóły techniczne hybrydy, takie jak moc czy pojemność baterii, nie zostały ujawnione.
Co to jest platforma Fathom i ile modeli na niej powstanie?
Fathom to nowy elektryczny pickup Forda z ceną startową poniżej 30 000 USD (ok. 140 tys. zł). Według Ars Technica, uniwersalna platforma EV zbudowana pod ten model posłuży do stworzenia czterech dodatkowych elektrycznych modeli Forda, choć ich nazwy ani harmonogram nie zostały ogłoszone.
Powiązane wiadomości
- Reports: Dealers shown Ford Mustang saloon with hybrid V8 – Autocar
- Ford’s new AI assistant can check your fuel levels and tire pressure – The Verge Transportation
Źródła
- Has Ford got cheap car fever? A $25K crossover is supposedly on the way. – Ars Technica Cars
- World’s first solar-powered ambulance hits the real world – New Atlas Automotive
- 2026 Subaru Outback review: Great interior, refined drive, divisive looks – Ars Technica Cars







Dyskusja
Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.
Aby dołączyć do dyskusji, zaloguj się jednym kliknięciem:
Komentować mogą wyłącznie osoby zalogowane przez Google. Nie zbieramy hasła ani adresu e-mail poza tym, co udostępni dostawca logowania.