Przejdź do treści

W skrócie: kilkanaście źródeł, jedna sygnatura, zero porad finansowych. Oto dwuminutowe wprowadzenie do tego, jak działa MotoWolt.

Skąd bierzemy newsy

Nie mamy korespondentów w terenie ani sieci informatorów. Mamy za to stałą listę kilkunastu sprawdzonych, zagranicznych źródeł motoryzacyjnych – i redakcję, która codziennie porównuje ich doniesienia, wyławia to, co powtarza się w wielu miejscach naraz, i zamienia w jeden, czytelny artykuł po polsku, z linkami do oryginałów.

To podejście ma sens tam, gdzie liczy się szybkość i szeroki ogląd tematu – premiery, ceny, zmiany przepisów. Mniej tam, gdzie liczy się reporterka z pierwszej ręki. Do tej drugiej się nie kwalifikujemy i nie udajemy inaczej.

Jak powstaje pojedynczy artykuł

  1. Monitorujemy – kilkanaście sprawdzonych źródeł, na bieżąco.
  2. Grupujemy – doniesienia opisujące ten sam temat.
  3. Opracowujemy – jeden artykuł, ze źródłami podanymi wprost.
  4. Publikujemy – i wracamy do tekstu, jeśli coś wymaga poprawki.

Co Ci to daje

Czytanie tego samego newsa w dziesięciu serwisach naraz to strata czasu. Zbieramy je za Ciebie w jeden, konkretny tekst z linkami do źródeł na dole. Jeśli chcesz dotrzeć do materiału źródłowego – te linki tam prowadzą.

Co robimy

  • Wiele źródeł. Jeśli temat opisuje tylko jeden serwis, zwykle na niego czekamy.
  • Źródła podane wprost. Każdy artykuł linkuje materiały, na których się opiera.
  • Jedna sygnatura. Teksty publikujemy jako “MotoWolt”, nigdy pod wymyślonym nazwiskiem.
  • Poprawki priorytetowo. Błąd zgłoszony przez czytelnika poprawiamy jako pierwszy w kolejce.

Czego nie robimy

  • Reporterki z pierwszej ręki. Bez wywiadów, bez wyjazdów na testy fabryczne.
  • Opinii bez pokrycia. Komentarz redakcji dajemy w sekcji „Co to oznacza”, ale każdą ocenę opieramy na liczbach i faktach z tekstu.
  • Porad finansowych. Pokazujemy dane, decyzję zostawiamy Tobie.
  • Ukrytej reklamy. Współpraca komercyjna zawsze jest jasno oznaczona.

Pełny, formalny opis zasad – standardy źródeł, poprawki, czego nie publikujemy – znajdziesz na stronie Standardy redakcyjne.

Jeśli zostajesz na dłużej

Możesz obserwować konkretne tematy – przycisk “Obserwuj temat” znajdziesz przy każdej kategorii i artykule. Pokazujemy licznik nowych tekstów w obserwowanych tematach, bez maila, bez rejestracji i bez konta – działa wyłącznie na pliku cookie. Jeśli nie chcesz z niego korzystać, jednym kliknięciem możesz go wyłączyć. Powiedz nam, kiedy coś nam się nie uda.