Tesla zakończyła drugi kwartał 2025 roku z 1,48 miliona aktywnych subskrypcji FSD (Supervised) – o 200 000 więcej niż kwartał wcześniej, co według raportu kwartalnego opublikowanego 24 lipca jest największym jednorazowym skokiem w historii. Tego samego dnia Aurora, pittsburski startup rozwijający autonomiczne ciężarówki, zaprezentował drugą generację swojego zestawu czujników – Aurora Driver 2 – obiecując milion mil żywotności i o połowę niższe koszty sprzętu niż poprzednik.
Tesla FSD: 1,48 mln subskrybentów i ponad 65 mln dolarów miesięcznie
Subskrypcja FSD przynosi Tesli ponad 65 milionów dolarów przychodu miesięcznie – i to wyłącznie z aktywnych płatnych kont, bez wliczania bezpłatnych 30-dniowych prób dostępnych dla nowych nabywców. Liczba subskrybentów wzrosła o 56% rok do roku. To już nie jest ciekawostka w raporcie – to linia przychodów, którą analitycy będą śledzić kwartał po kwartale.
Podczas telekonferencji wynikowej 24 lipca dyrektor finansowy Tesla, Vaibhav Taneja, powiedział, że „w Q2 około 55% dostaw w Ameryce Północnej miało aktywną subskrypcję FSD w momencie odbioru auta”. Nie sprecyzował, czy w tej liczbie mieszczą się okresy próbne. Tesla dostarczyła w Q2 łącznie 480 126 pojazdów na całym świecie, co przy 55-procentowej penetracji w samej Ameryce Północnej sugeruje bardzo wysoką aktywację w tym regionie.
Cena miesięczna wynosi 99 dolarów (ok. 390 zł). Jeszcze dwa lata temu jednorazowy zakup FSD kosztował 15 000 dolarów (ok. 59 000 zł) – przejście na model subskrypcyjny wyraźnie obniżyło próg wejścia i przyspieszyło adopcję. Według InsideEVs, Tesla uruchomiła FSD w 12 krajach do końca czerwca i ubiega się o homologacje w kolejnych rynkach.

W Polsce FSD oficjalnie nie działa – prawo o ruchu drogowym nie przewiduje jeszcze homologacji dla systemów autonomicznych poziomu 2+, które wymagają stałego nadzoru kierowcy, lecz przejmują sterowanie. Polscy właściciele Tesli korzystają z Autopilota i podstawowego pakietu ADAS.
Aurora Driver 2: milion mil i połowa kosztów
Aurora zaprezentowała 24 lipca drugą generację zestawu czujników do autonomicznych ciężarówek. Aurora Driver 2 to kompaktowy system oparty na chipach Nvidia, który według producenta ma wytrzymać milion mil pracy bez wymiany głównych komponentów. Dla porównania: przeciętna ciężarówka w USA przejeżdża rocznie około 100 000–150 000 mil (160 000–240 000 km), więc producent celuje w żywotność przekraczającą sześć lat intensywnej eksploatacji.
Najważniejsza zmiana to nowy lidar skierowany do przodu, który wykrywa obiekty w odległości ponad 800 metrów – zarówno w pełnym słońcu, jak i w nocy. Poprzednia generacja miała wyraźnie krótszy zasięg detekcji. Komputer pokładowy jest w pełni redundantny i zamknięty w obudowie o 40% mniejszej niż poprzednik, co według InsideEVs ułatwia integrację z różnymi modelami ciężarówek i obniża koszt montażu.
System wyposażono w wbudowany mechanizm czyszczenia czujników – małe dysze powietrzno-wodne, które utrzymują soczewki lidaru i kamer w czystości podczas deszczu lub jazdy po nieutwardzonych drogach. Aurora twierdzi, że zestaw przeszedł testy w ekstremalnych temperaturach, przy silnych wibracjach i w warunkach pyłowych.

Koszty sprzętu mają być o połowę niższe niż w pierwszej generacji – Aurora nie podała kwot bezwzględnych, ale redukcja o 50% to sygnał, że firma próbuje zbudować ekonomicznie uzasadniony model biznesowy dla przewoźników, zanim skończy się kapitał od inwestorów.
Dwa różne podejścia do autonomii
Tesla i Aurora rozwiązują ten sam problem – autonomiczną jazdę – ale z przeciwnych kierunków. Tesla buduje flotę pojazdów konsumenckich z kamerami jako głównym sensorem i trenuje model na danych z milionów aut na drogach publicznych. Aurora stawia na lidar dalekiego zasięgu, redundantne systemy i ciężarówki klasy 8, gdzie koszt jednostkowy sprzętu jest akceptowalny przy skali przychodów z frachtu.
Obydwa podejścia mają w 2025 roku coraz więcej danych na swoją obronę. FSD Tesli generuje realne przychody przy masowej adopcji. Aurora Driver 2 obniża barierę kosztową dla operatorów flot. Żadne z nich nie jest jeszcze w pełni autonomiczne w rozumieniu SAE Level 4 bez ograniczeń geograficznych.
Co to oznacza
Dla polskiego kierowcy oba doniesienia są na razie raczej obserwacją z dystansu niż bezpośrednią zmianą. Tesla FSD nie jest dostępna w Polsce, a Aurora operuje wyłącznie na wybranych trasach w USA. Ale tempo wzrostu subskrypcji FSD – 56% rok do roku – pokazuje, że rynek płaci za systemy ADAS, gdy cena jest odpowiednio niska. Miesięczna subskrypcja za 99 dolarów to inne psychologiczne wejście niż jednorazowy wydatek 59 000 zł sprzed dwóch lat.
Aurora Driver 2 to z kolei sygnał dla rynku logistycznego: startup twierdzi, że potrafi zbudować sprzęt tańszy i trwalszy niż dotychczas. Jeśli liczby się potwierdzą w eksploatacji, model ekonomiczny autonomicznych ciężarówek zaczyna wyglądać poważniej. Dotychczasowe prognozy wielokrotnie się nie sprawdzały – Aurora sama przesuwała daty komercyjnego startu – więc obietnica miliona mil warto odnotować, ale zweryfikować ją będzie można dopiero za kilka lat.
Najważniejszy wniosek: oprogramowanie i dane stają się tak samo istotnym składnikiem wartości pojazdu jak metal i bateria. Tesla zarabia na FSD ponad 65 milionów dolarów miesięcznie bez sprzedania ani jednego dodatkowego auta. To model, który europejscy producenci – w tym marki dostępne w Polsce – dopiero próbują skopiować.
FAQ
Ile kosztuje subskrypcja Tesla FSD w Polsce?
FSD (Supervised) nie jest oficjalnie dostępne w Polsce. Tesla oferuje na polskim rynku podstawowy Autopilot oraz Enhanced Autopilot, ale pełna wersja FSD wymaga homologacji regulacyjnych, których Polska jeszcze nie wydała. Polscy właściciele Tesli nie mogą więc aktywować tej funkcji.
Czym różni się Aurora Driver 2 od poprzedniej generacji?
Aurora Driver 2 ma lidar wykrywający obiekty do 800 metrów, komputer o 40% mniejszy objętościowo, wbudowany system czyszczenia czujników i koszty sprzętu o połowę niższe niż pierwsza generacja. Producent deklaruje żywotność zestawu na poziomie miliona mil, choć liczba ta nie została jeszcze potwierdzona w warunkach komercyjnej eksploatacji.
Kiedy autonomiczne ciężarówki pojawią się w Europie?
Aurora operuje wyłącznie na wybranych trasach w Stanach Zjednoczonych i nie ogłosiła planów ekspansji europejskiej. Europejskie regulacje dotyczące autonomicznych pojazdów ciężarowych są znacznie bardziej restrykcyjne niż w USA, a homologacja systemów Level 4 w UE pozostaje procesem wieloletnim.
Powiązane wiadomości
Galeria











Dyskusja
Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.
Aby dołączyć do dyskusji, zaloguj się jednym kliknięciem:
Komentować mogą wyłącznie osoby zalogowane przez Google. Nie zbieramy hasła ani adresu e-mail poza tym, co udostępni dostawca logowania.