Przejdź do treści
Hyundai Tucson 2027, Jeep Cherokee i Lincoln – sierpień 2026 - featured image
Elektromobilność

Hyundai Tucson 2027, Jeep Cherokee i Lincoln – sierpień 2026

Fot. Hyundai Motor Group / Pexels

Trzy głośne premiery i zapowiedzi w jednym tygodniu: Hyundai oficjalnie pokazał nowego Tucsona 2027 z całkowicie przeprojektowaną sylwetką, Stellantis potwierdził ósmą generację Jeepa Cherokee na platformie STLA One, a z Detroit wypłynęły informacje o luksusowym SUV-ie Lincoln opartym na ramie Forda Bronco. Każda z tych wiadomości dotyczy segmentu, który w Polsce należy do najlepiej sprzedających się – kompaktowych i średnich SUV-ów.

Hyundai Tucson 2027: nowe wymiary, nowy charakter

Hyundai zaprezentował Tucsona piątej generacji 19 sierpnia 2026 roku. Auto urosło o 60 milimetrów w długości – do 4,7 metra – i o 40 milimetrów w szerokości, do 1 905 milimetrów. Rozstaw osi wynosi teraz 2 785 milimetrów, czyli o 30 milimetrów więcej niż w poprzedniku.

Zgodnie z materiałami Motor1, bryła jest wyraźnie bardziej kanciasta niż dotychczas – Hyundai celuje w estetykę boxy, zbliżoną do Kii EV9 czy nowego Santa Fe. Wzrost nadwozia przełożył się bezpośrednio na wnętrze: pasażerowie z tyłu zyskują 29 milimetrów więcej miejsca nad głową. Kąt otwarcia tylnych drzwi zwiększył się o 10 stopni, do 83 stopni – detal, który doceni każdy, kto wsiada z fotelika dziecięcego.

Pod względem technologicznym największa zmiana to przejście na system infotainment Pleos, który Hyundai wprowadził już w modelu Ioniq 9. Tucson dostaje go jako pierwszy model spalinowy koreańskiego producenta. Szczegółów dotyczących jednostek napędowych Hyundai jeszcze nie ujawnił, co w kontekście polskiego rynku jest istotną luką – bez znajomości oferty hybrydowej trudno ocenić, czy auto zmieści się w kryteriach programu dopłat NaszEauto.

Polskiego cennika ani daty wprowadzenia do sprzedaży w Polsce producent jeszcze nie podał.

Jeep Cherokee: szósta generacja ledwo wjechała, ósma już zaplanowana

Stellantiis potwierdził, że produkcja ósmej generacji Jeepa Cherokee ruszy w drugiej połowie 2029 roku w zakładzie Belvidere Assembly Plant pod Chicago. Pilotażowa linia produkcyjna ma wystartować w pierwszej połowie 2028 roku. Auto będzie pierwszym pojazdem montowanym w USA na nowej platformie STLA One, którą Stellantis ogłosił w maju w ramach strategii FaSTLAne 2030.

Co istotne: szósta generacja Cherokee dla roku modelowego 2026 pojawiła się na rynku niecały rok temu. Stellantis planuje, żeby do 2035 roku na STLA One opierało się ponad 30 modeli. Antonio Filosa, prezes Stellantis i dyrektor operacyjny na Amerykę Północną, stwierdził, że „wprowadzenie kolejnej generacji Cherokee na STLA One pozwoli dostarczyć bardziej konkurencyjny produkt przy jednoczesnym wykorzystaniu siły amerykańskich zakładów produkcyjnych”.

Stellantis dołoży do Belvidere 200 milionów dolarów (ok. 780 milionów zł) dodatkowej inwestycji. Firma nie sprecyzowała, jakie napędy – spalinowe, hybrydowe czy elektryczne – przewiduje dla ósmej generacji.

Dla polskiego rynku Cherokee pozostaje autem niszowym, ale STLA One jest tą samą platformą, która ma podeprzeć przyszłe modele Alfy Romeo i Maserati – to szerszy sygnał o kierunku całej grupy.

Lincoln szykuje rywala dla G-Klasy – cena ok. 270 000 zł

Dwa anonimowe źródła zbliżone do Forda poinformowały „Detroit Free Press”, że Lincoln pracuje nad ramowym SUV-em opartym na architekturze Bronco. Produkcja mogłaby ruszyć późnym latem 2029 roku w zakładzie Michigan Assembly Plant w Wayne, gdzie powstaje Bronco.

Auto ma kosztować ok. 70 000 dolarów (ok. 270 000 zł) na starcie – znacznie mniej niż Mercedes-Benz G-Class, którego bazowa cena w Polsce przekracza 500 000 zł. Land Rover Defender V8 to podobny poziom. Jeśli cena zostanie utrzymana, Lincoln mógłby wejść do segmentu luksusowych off-roaderów z wyraźną przewagą cenową.

Lincoln nie zamierza jednak ograniczać się do rebadgingu. Według tych samych źródeł auto ma otrzymać własny design zewnętrzny i wewnętrzny, a nie tylko inny grill. Ford nie potwierdził żadnych planów dotyczących przyszłych modeli – to na razie informacje z nieoficjalnych źródeł, traktowane przez Motor1 jako wiarygodne, ale niepoświadczone.

Lincoln nie sprzedaje aut w Polsce oficjalnie, więc ten model miałby znaczenie głównie jako sygnał rynkowy dla segmentu premium off-road.

Co to oznacza

Nowy Tucson to najważniejsza z tych trzech wiadomości dla polskiego kierowcy – Tucson regularnie plasuje się w pierwszej dziesiątce sprzedaży SUV-ów w Polsce, a poprzednia generacja zdobyła tu silną pozycję dzięki hybrydzie plug-in. Wzrost wymiarów i nowy system multimedialny to ruch w dobrą stronę, ale brak informacji o napędach sprawia, że trudno ocenić, czy Hyundai zdąży z ofertą PHEV spełniającą wymagania NaszEauto przed kolejną zmianą przepisów.

Jeep Cherokee to przypadek, który wiele mówi o tempie pracy Stellantis: szósta generacja trafiła do salonów przed rokiem, a firma już ogłasza ósmą. Siódmej brak w komunikatach – co sugeruje, że obecny model to pomost, nie docelowy produkt. Inwestycja 200 milionów dolarów w Belvidere brzmi poważnie, ale harmonogram 2029 roku daje firmie czas na korektę kursu, jeśli rynek się zmieni.

Lincoln za 270 000 zł kontra G-Klasa za 500 000 zł – na papierze brzmi atrakcyjnie. Ale Lincoln nie ma w Europie sieci dealerskiej, a Ford nie potwierdził projektu. Naszym zdaniem to bardziej sygnał dla inwestorów niż zapowiedź, którą warto traktować jako pewnik.

FAQ

Kiedy nowy Hyundai Tucson 2027 trafi do polskich salonów?

Hyundai nie podał jeszcze daty sprzedaży ani cennika dla Polski. Premiera globalna odbyła się 19 sierpnia 2026 roku; na podstawie cyklu poprzedniej generacji można oczekiwać, że sprzedaż w Europie ruszy najwcześniej w 2027 roku.

Na czym polega platforma STLA One, na której powstanie nowy Jeep Cherokee?

STLA One to nowa architektura Stellantisa ogłoszona w maju 2026 roku w ramach strategii FaSTLAne 2030. Ma być podstawą dla ponad 30 modeli do 2035 roku i umożliwiać produkcję aut z różnymi napędami – spalinowymi, hybrydowymi i elektrycznymi – na jednej linii.

Ile będzie kosztował nowy Lincoln SUV oparty na Bronco?

Zgodnie z informacjami „Detroit Free Press” powołującego się na dwa anonimowe źródła, cena startowa mogłaby wynieść ok. 70 000 dolarów, czyli ok. 270 000 zł. Ford nie potwierdził projektu, a auto – jeśli powstanie – trafi do sprzedaży najwcześniej w 2029 roku.

Źródła

Dyskusja

Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.