Przejdź do treści
Ferrari Luce i McLaren P50: premiery lipca 2025 - featured image
Nowości

Ferrari Luce i McLaren P50: premiery lipca 2026

Galeria (6)

Fot. ermell / Wikimedia Commons

Ferrari oficjalnie zaprezentowało Luce 25 maja 2026 roku – pierwszy w pełni elektryczny samochód marki – podczas gdy z Woking docierają niepotwierdzane doniesienia o modelu McLaren P50 z manualną skrzynią biegów, który miałby zadebiutować już w sierpniu. Obie premiery, gdyby doszły do skutku, oznaczałyby największe zwroty technologiczne w historii obu producentów od dekad.

Ferrari Luce: elektryczne Ferrari w Balocco

Ferrari Luce to pierwszy w pełni elektryczny samochód tej marki, oficjalnie pokazany 25 maja 2026 roku – w rocznicę pierwszego zwycięstwa Ferrari na Grand Prix Rzymu przy Termach Karakalli 79 lat wcześniej. Wybór daty nie był przypadkowy: Ferrari rzadko kiedy odpuszcza sobie symbolikę. Według relacji Motor1 Italy, dziennikarz Flavio Atzori miał okazję zobaczyć samochód na torze Balocco jeszcze około 30 dni przed oficjalną premierą.

Na tym samym torze Charles Leclerc i Lewis Hamilton testowali prototyp Luce, zanim zobaczyli gotowe auto. Raffaele De Simone, główny kierowca testowy Ferrari – który, jak sam mówi, „wyrósł na chlebie i benzynie” – był obecny przy pierwszym pokazaniu samochodu dziennikarzom. To wymowny sygnał, że elektryczne Ferrari to nie projekt marketingowy, lecz produkt, który przeszedł pełny cykl inżynieryjny.

Ferrari nie ujawniło jeszcze pełnych danych technicznych Luce ani jej ceny na rynek polski. Włoski producent nie podał też planowanej wielkości produkcji.

McLaren P50: manualna skrzynia po 30 latach

McLaren ma wypuścić model z manualną skrzynią biegów po raz pierwszy od czasów F1 z lat 1992-1998 – jeśli wierzyć niepotwierdzonym doniesieniom serwisu TheSupercarBlog, który podaje, że projekt nosi wewnętrzną nazwę „P50″. Jak donosi Motor1, produkcja miałaby być ograniczona do mniej niż 100 egzemplarzy, a cena – wyższa niż w przypadku McLarena W1.

Fot. ermell / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

TheSupercarBlog nie podał źródeł swoich informacji, co każe traktować je z ostrożnością. McLaren oficjalnie nic nie potwierdził.

Jeśli plotki okażą się prawdą, P50 wpisałby się w wyraźny trend powrotu do trzech pedałów w segmencie hipersamochodów. Ferrari zaprezentowało 12Cilindri Manuale z bramkowaną kulisą i pedałem sprzęgła. Hennessey montuje prawdziwą manualną skrzynię w Venom F5-M. Porsche 911 GT3 S/C jest dostępne wyłącznie z manualem. McLaren byłby kolejnym nazwiskiem na tej liście – i to z historycznym uzasadnieniem, bo F1 z lat 90. do dziś pozostaje najszybszym wolnossącym samochodem produkcyjnym na świecie.

Debiut P50 ma nastąpić w sierpniu 2025 roku, choć żadna oficjalna data nie została potwierdzona.

Kontekst rynkowy: dwa różne zakłady

Obie zapowiedzi dotyczą skrajnie różnych kierunków rozwoju. Ferrari stawia na elektryfikację swojego portfolio i wybiera do premiery Luce jeden z najbardziej prestiżowych kontekstów historycznych, jakie marka ma do dyspozycji. McLaren – przynajmniej według plotek – idzie w przeciwną stronę: mechaniczne zaangażowanie kierowcy, ograniczona seria, cena powyżej W1, który sam w sobie należy do najdroższych samochodów produkowanych seryjnie.

Fot. Carlos Valenzuela / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Dla polskiego nabywcy obydwa modele pozostają w sferze finansowej abstrakcji. McLaren W1 kosztuje ponad 2 mln euro (ok. 8,6 mln zł), a P50 ma być droższy. Ferrari nie podało jeszcze ceny Luce, ale poprzednie limitowane modele elektryczne z Maranello – jak SF90 Stradale – startowały w Polsce od ok. 1,3 mln zł. Luce, jako samochód flagowy i historyczny, prawie na pewno będzie droższe.

Co to oznacza

Dwie premiery, dwa przeciwstawne wektory – i żaden z nich nie jest przypadkowy. Ferrari od lat buduje narrację, że elektryfikacja nie musi oznaczać rezygnacji z emocji; Luce to próba udowodnienia tej tezy flagowym modelem, nie tanim eksperymentem. Wybór toru Balocco i obecność Leclerca z Hamiltonem to komunikat skierowany do klientów, którzy kupują Ferrari razem z historią marki.

McLaren natomiast – jeśli P50 w ogóle istnieje – gra na innej nucie: nostalgia za F1, manual jako wyróżnik w świecie automatów i przekładni dwusprzęgłowych, seria poniżej 100 sztuk. To klasyczny przepis na natychmiastową wyprzedaż i równie natychmiastowy wzrost wartości na rynku wtórnym. Naszym zdaniem ta strategia ma więcej wspólnego z zarządzaniem portfelem kolekcjonerskim niż z demokratyzacją jazdy.

Dla przeciętnego polskiego kierowcy obie premiery są nieistotne cenowo, ale istotne jako sygnał: producenci z najwyższej półki nie zamierzają konwergować ku jednemu modelowi napędu. Rynek hipersamochodów będzie miał jednocześnie elektryczne Ferrari i manualnego McLarena – co przynajmniej sprawia, że temat pozostaje ciekawy.

FAQ

Kiedy McLaren P50 zostanie oficjalnie pokazany?

Według niepotwierdzonych doniesień serwisu TheSupercarBlog, debiut McLarena P50 ma nastąpić w sierpniu 2025 roku. McLaren nie potwierdził ani istnienia modelu, ani żadnej daty premiery.

Czy Ferrari Luce jest w pełni elektryczne?

Tak – Ferrari Luce to pierwszy w pełni elektryczny samochód marki, oficjalnie zaprezentowany 25 maja 2026 roku. Ferrari nie podało jeszcze pełnych danych technicznych ani ceny dla rynku polskiego.

Jaki był ostatni McLaren z manualną skrzynią biegów?

Ostatnim McLarenem z manualną przekładnią był model F1, produkowany w latach 1992-1998. Do dziś pozostaje najszybszym wolnossącym samochodem produkcyjnym na świecie.

Galeria

Fot. Green Yoshi / Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)
Fot. Ank Kumar / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)
Fot. Ank Kumar / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)
Fot. Ank Kumar / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Źródła

Dyskusja

Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.