Ponad połowa przedstawicieli branży motoryzacyjnej nie wierzy, że pełne przejście na produkcję aut elektrycznych uda się przed rokiem 2040 – wynika z badania AMS/ABB Automotive Manufacturing Outlook Survey 2025. Tymczasem Ford ogłosił nazwę i cenę swojego nowego elektrycznego pickupa, który ma trafić na rynek pod koniec 2027 roku. Oba sygnały razem dają dość trzeźwy obraz stanu elektromobilności w sierpniu 2026.
Branża motoryzacyjna wątpi w rok 2040
Badanie AMS/ABB objęło 473 przedstawicieli producentów samochodów i dostawców komponentów. 53% z nich uznało, że pełne przejście na produkcję aut elektrycznych w terminach wyznaczanych na lata 2035–2040 będzie niemożliwe albo wyjątkowo trudne. Najczęściej wybierana odpowiedź – „to będzie naprawdę trudne” – padła od 27% respondentów, a kolejne 26% stwierdziło wprost, że realizacja takiego planu w zakładanym czasie jest niemożliwa.
Najbardziej sceptyczni okazali się przedstawiciele europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. To istotna obserwacja, bo to właśnie Europa – przez unijne regulacje dotyczące emisji CO₂ – wyznaczała dotąd najambitniejsze terminy odejścia od silników spalinowych. Sceptycyzm płynący z samego środka tej branży to sygnał, że deklaracje polityczne i realia produkcyjne coraz bardziej się rozjeżdżają.
Badanie nie oznacza, że przemysł odwraca się od elektryków. Jak zauważa Elektromobilni.pl, wyniki pokazują raczej, że scenariusz całkowitego i szybkiego zastąpienia wszystkich napędów przez elektryczne jest coraz mniej prawdopodobny. Hybrydy – zarówno plug-in, jak i klasyczne – prawdopodobnie pozostaną w ofercie producentów znacznie dłużej, niż zakładały pierwotne harmonogramy.
Ford Fathom: najtańszy elektryczny pickup w USA
Ford oficjalnie ujawnił nazwę i cenę swojego nowego elektrycznego pickupa klasy średniej. Samochód będzie nosić nazwę Fathom i kosztować od ok. 127 000 zł (28 350 dolarów MSRP według CleanTechnica) do ok. 133 000 zł (29 945 dolarów wraz z opłatą za dostawę, według InsideEVs). Premiera planowana jest na koniec 2027 roku.
Fathom to pierwszy model zbudowany na nowej platformie Universal EV Platform Forda. Projekt powstał w tajnym zespole ulokowanym w Kalifornii, z dala od głównych zakładów w Detroit. Kay Hart, dyrektorka generalna działu Model e, powiedziała InsideEVs, że nazwa ma oddawać głębię zmiany, jaką samochód reprezentuje dla firmy: „Osiągnęliśmy nową głębię innowacji – jeśli chodzi o inżynierię, produkcję i design”.
Kontekst jest ważny. Ford w 2025 roku odpisał 19,5 miliarda dolarów strat powiązanych z anulowanymi projektami EV, wycofał z rynku F-150 Lightning i wszedł w erę Fathoma z jednym elektrycznym samochodem osobowym w USA – Mustangiem Mach-E. Fathom to zatem nie kolejny model w bogatym portfolio, lecz zakład o przetrwanie całej strategii elektrycznej marki.
Cena Fathoma a realia polskiego rynku
Ford Fathom nie trafi na rynek europejski w pierwszej kolejności – firma nie podała żadnych informacji o planach sprzedaży poza USA. Polskiego cennika nie ogłoszono i nie wiadomo, czy w ogóle powstanie. Dla polskiego kierowcy to na razie punkt odniesienia, nie oferta.
Warto jednak zestawić tę cenę z tym, co dostępne w Polsce. Za ok. 127 000–133 000 zł można dziś kupić np. Dacia Spring (od ok. 80 000 zł) z dużą nadwyżką lub wejść w segment Volkswagena ID.3. Elektryczny pickup w tej cenie nie ma w Polsce żadnego bezpośredniego odpowiednika – Rivian R1T zaczyna się od kwot ponad dwukrotnie wyższych, a Tesla Cybertruck nie jest oficjalnie dostępna w Polsce.
Program dopłat NaszEauto obejmuje wyłącznie pojazdy zarejestrowane w Polsce, więc ewentualny import prywatny Fathoma nie uprawniałby do żadnej dotacji.
Dwa różne sygnały, jeden obraz rynku
Badanie AMS/ABB i debiut Forda Fathoma to pozornie osobne tematy. W sierpniu 2026 tworzą jednak spójny obraz: elektryfikacja postępuje, ale nie tak szybko i nie tak prosto, jak zakładały oficjalne harmonogramy sprzed kilku lat.
Z jednej strony Ford – mimo miliardowych strat na poprzedniej generacji EV – inwestuje w nową, tańszą platformę i stawia na cenę poniżej 30 000 dolarów jako argument przetargowy. Z drugiej strony ponad połowa branży mówi otwarcie, że rok 2035 lub 2040 jako data końca silników spalinowych to fikcja.
Dla europejskiego rynku, w tym polskiego, kluczowe pytanie pozostaje niezmienione: czy regulacje UE zostaną złagodzone, czy producenci zdążą dostosować ofertę i ceny do realiów popytu? Odpowiedzi na to pytanie nie ma w żadnym z sierpniowych komunikatów.
Co to oznacza
Dla polskiego kierowcy sierpień 2026 przynosi przede wszystkim potwierdzenie tego, co widać na salonach: oferta elektryków rośnie, ale bariery cenowe i infrastrukturalne nie znikają z dnia na dzień. Sceptycyzm połowy branży wobec roku 2040 to nie powód do radości zwolenników spalinówek – to raczej sygnał, że hybrydowe i plug-in hybrydowe modele będą dostępne dłużej, co dla kupującego w Polsce oznacza więcej opcji w perspektywie najbliższych 5–10 lat.
Ford Fathom to ciekawy sygnał z USA: najtańszy elektryczny pickup poniżej 30 000 dolarów może zmienić dynamikę tamtejszego rynku. Ale Ford odpisał 19,5 miliarda dolarów na poprzednich projektach EV i wraca z nową platformą. Czwarta próba to nie gwarancja sukcesu – to po prostu kolejna próba.
Naszym zdaniem kluczowe będzie to, czy Fathom faktycznie trafi do sprzedaży w zapowiadanym terminie i po zapowiadanej cenie. Historia Forda z elektrykami w ostatnich latach uczy ostrożności wobec dat i kwot podawanych dwa lata przed premierą.
FAQ
Ile kosztuje Ford Fathom?
Ford Fathom ma startować od ok. 28 350 dolarów MSRP (ok. 127 000 zł), a wraz z opłatą za dostawę cena wynosi 29 945 dolarów (ok. 133 000 zł). Samochód ma trafić do sprzedaży pod koniec 2027 roku wyłącznie na rynku amerykańskim – europejskiego cennika Ford nie ogłosił.
Czy Ford Fathom będzie dostępny w Polsce?
Ford nie podał żadnych informacji o planach sprzedaży Fathoma w Europie ani w Polsce. Na razie jest to model przeznaczony wyłącznie na rynek USA, zbudowany na nowej platformie Universal EV Platform.
Dlaczego branża motoryzacyjna wątpi w elektryfikację do 2040 roku?
Z badania AMS/ABB Automotive Manufacturing Outlook Survey 2025, obejmującego 473 przedstawicieli producentów i dostawców, wynika, że 53% respondentów uważa pełne przejście na produkcję EV przed rokiem 2040 za niemożliwe lub wyjątkowo trudne. Najbardziej sceptyczni są przedstawiciele europejskiego przemysłu motoryzacyjnego.






Dyskusja
Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.
Aby dołączyć do dyskusji, zaloguj się jednym kliknięciem:
Komentować mogą wyłącznie osoby zalogowane przez Google. Nie zbieramy hasła ani adresu e-mail poza tym, co udostępni dostawca logowania.