Prototyp elektrycznego BMW M3 pojawił się na torze Nürburgring z mniejszą ilością maskowania niż dotychczas, pokazując wyraźne nawiązania do konceptu M Concept Neue Klasse zaprezentowanego w czerwcu 2026 roku na Le Mans. Szef działu M, Frank van Meel, potwierdził już w Goodwood, że auto nie otrzyma przedrostka „i” – będzie po prostu M3.
Koncept z Le Mans wyznaczył kierunek
BMW zaprezentowało M Concept Neue Klasse w czerwcu 2026 roku podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans jako zapowiedź przyszłych elektrycznych modeli M. Według CarScoops, prototyp widziany na Nürburgringu nosi charakterystyczną przetłoczoną pokrywę silnika z konceptu – ten detal pojawia się na produkcyjnym egzemplarzu niemal bez zmian.
To rzadka sytuacja: BMW pokazało koncept i w ciągu kilku tygodni świat zobaczył prototyp, który ten koncept traktuje poważnie, a nie jako ćwiczenie dla działu PR. Jeśli produkcyjna karoseria rzeczywiście tak blisko odwzoruje studium z Le Mans, M3 EV będzie jednym z bardziej wiernych przełożeń konceptu na serię w historii marki.
Cztery silniki i ponad 515 kW
Elektryczny M3 ma według CarScoops korzystać z układu czterech silników elektrycznych z zaawansowanym wektorowaniem momentu obrotowego. Szacowana moc przekracza 700 KM (ok. 515 kW) – to wartość, której żadna benzynowa M3 jeszcze nie osiągnęła.

Wektorowanie momentu na każdym kole niezależnie to coś, czego tradycyjny układ napędowy z dyferencjałem nie potrafi odwzorować z taką precyzją. Z perspektywy technicznej właśnie tu EV może faktycznie czegoś nauczyć benzynowego M3, a nie tylko go zastąpić.
Benzynowy M3 zostaje – i traci atrapę grilla
Równocześnie BMW testuje na Nürburgringu nową generację benzynowego M3. Jak podaje CarScoops, ten model zachowuje rzędowy silnik sześciocylindrowy, a prawdopodobnie też manualną skrzynię biegów – za to rezygnuje z charakterystycznej dużej atrapy grilla.
Oba samochody – elektryczny i benzynowy – mają być sprzedawane równolegle pod tym samym oznaczeniem M3. BMW nie planuje wymuszać na klientach przejścia na EV, przynajmniej nie w tej generacji. To przemyślana strategia: marka zachowuje dostęp do klientów, którzy jeszcze nie chcą rezygnować ze spalinowego dźwięku, i jednocześnie testuje rynek na elektryczne M-ki.
Nazwa bez „i” – i co z tego wynika
Decyzja o porzuceniu przedrostka „i” to nie tylko kwestia marketingu. Van Meel potwierdził ją publicznie podczas Goodwood Festival of Speed – elektryczny M3 nosi dokładnie to samo oznaczenie co benzynowy brat. BMW argumentuje, że litera „i” w nazwie sugerowała odrębną, elektryczną gałąź modeli, podczas gdy M3 EV ma być po prostu M3.
Dla polskiego klienta ta decyzja ma praktyczny wymiar: konfigurator i cennik nie będą rozróżniać wersji z góry przez nazwę – wybór między napędami będzie jak wybór silnika w tradycyjnym sensie. Polskiego cennika BMW jeszcze nie podało; premiera produkcyjna spodziewana jest przed 2029 rokiem.
Co to oznacza
Elektryczny M3 to jeden z ważniejszych testów dla całego segmentu sportowych limuzyn. BMW nie próbuje zbudować elektrycznego auta dla fanów EV – próbuje przekonać twardy elektorat M-ek, że cztery silniki elektryczne mogą zastąpić brzmienie rzędowej szóstki. To zadanie trudniejsze niż zbudowanie szybkiego auta.

Naszym zdaniem decyzja o równoległej sprzedaży obu wersji pod jedną nazwą jest rozsądna – i uczciwa wobec klientów. BMW nie udaje, że spalinowy M3 przestał istnieć. Jednocześnie ponad 515 kW i wektorowanie momentu na każdym kole to argumenty, których nie da się zbagatelizować. Jeśli producent dotrzyma słowa co do wierności wobec konceptu z Le Mans, elektryczny M3 może okazać się autem, które zmienia zdanie sceptyków – nie hasłami, lecz liczbami na torze.
Premiera produkcyjna elektrycznego M3 nie ma jeszcze oficjalnej daty; kolejne testy na Nürburgringu wskazują, że homologacja może nastąpić przed 2029 rokiem.
FAQ
Czy elektryczny BMW M3 będzie miał przedrostek „i” w nazwie?
Nie. Szef działu M Frank van Meel potwierdził podczas Goodwood Festival of Speed, że elektryczny model będzie sprzedawany po prostu jako M3, bez przedrostka „i”. BMW chce, by obie wersje – elektryczna i benzynowa – funkcjonowały pod tym samym oznaczeniem.
Ile mocy ma mieć elektryczny BMW M3?
Prototyp testowany na Nürburgringu ma według CarScoops korzystać z układu czterech silników elektrycznych o łącznej mocy przekraczającej 700 KM (ponad 515 kW). Układ ma zapewniać zaawansowane wektorowanie momentu obrotowego na każdym kole niezależnie.
Kiedy elektryczny BMW M3 trafi do sprzedaży w Polsce?
BMW nie podało jeszcze oficjalnej daty premiery ani polskiego cennika. Na podstawie tempa testów prototypowych premiera produkcyjna spodziewana jest przed rokiem 2029; dostępność i ceny na rynek polski pozostają nieznane.
Galeria




Źródła
- BMW’s New Electric M3 Proves The Concept Wasn’t Kidding – CarScoops
- Unusual car designs from Germany – Autocar
- The golden age of the rear-engine car – Autocar







Dyskusja
Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.
Aby dołączyć do dyskusji, zaloguj się jednym kliknięciem:
Komentować mogą wyłącznie osoby zalogowane przez Google. Nie zbieramy hasła ani adresu e-mail poza tym, co udostępni dostawca logowania.