Przejdź do treści
Koncepty z SEMA i plany Mercedesa – listopad 2026 - featured image
Elektromobilność

Koncepty z SEMA i plany Mercedesa – listopad 2026

Fot. Diana ✨ / Pexels

Nissan pokazał na SEMA Show w Las Vegas trzy off-roadowe koncepty na bazie Frontiera, Pathfindera i Armady, a jego łączna liczba konceptów na targach wzrosła do sześciu. Ford zaprezentował jednocześnie Bronco Frostwarden z doładowanym silnikiem V8 o pojemności 7,3 litra i mocy 1200 KM (ok. 895 kW). Mercedes zapowiada tymczasem co najmniej siedem nowych modeli do końca 2027 roku.

To zestaw, który dobrze pokazuje, jak producenci używają konceptów: jako wizytówek dla akcesoriów i podzespołów, a rzadziej jako zapowiedzi konkretnych aut. Dla polskiego kupującego ważniejsze są plany Mercedesa niż amerykańskie pickupy.

Nissan na SEMA 2026: sześć konceptów, trzy z nich w terenie

Nissan ma na SEMA Show 2026 sześć konceptów: specjalną Sentrę, dwa samochody z rodziny Z oraz trzy pojazdy terenowe oparte na modelach Frontier, Pathfinder i Armada. Jak podaje CarScoops, najbardziej radykalna jest Armada bez dachu.

Samochody Z i Sentra mają służyć zabawie na torze. Pozostała trójka jest zbudowana pod jazdę po bezdrożach. Nissan przypomina, że wcześniejsze koncepty z SEMA doczekały się wersji produkcyjnych, jak obecna linia Rock Creek.

CarScoops zaznacza, że topless Armada nie trafi do produkcji. Redakcja serwisu liczy natomiast na to, że pomysły z tych aut wrócą w akcesoriach do nowej generacji Xterry.

„Patrząc w przyszłość jeszcze bardziej zdolnych pickupów i SUV-ów, w tym zupełnie nowej Xterry, te koncepty pozwalają budowniczym dać upust kreatywności i badać pomysły, które wskażą kierunek akcesoriów dla przyszłych modeli Nissana” – powiedział Kim Less, wiceprezes ds. serwisu i lojalności klientów w Nissan Americas.

Frontier Ronin: koncept, który ma największe szanse na salon

Frontier Ronin Concept to według CarScoops ten z trzech nissanów, którego autorzy tekstu chcieliby zobaczyć u dealera. Nadwozie przerobiono na bazie akcesoriów Nismo Off Road, a część elementów to prototypy.

Na liście znalazły się:

  • progi typu rock slider,
  • bagażnik dachowy,
  • uchwyt na koło zapasowe,
  • lampy dalekosiężne o średnicy ok. 15 cm,
  • lampy na słupkach A o średnicy ok. 10 cm,
  • prototypowe poszerzenia nadkoli z przodu i z tyłu,
  • wzmocnione zderzaki o dużym prześwicie.

To typowy zestaw, który da się rozbić na pojedyncze pozycje cennika akcesoriów. Dlatego uważamy, że Frontier ma największą szansę na produkcyjny ciąg dalszy. Armada bez dachu jest przede wszystkim materiałem na zdjęcia.

Polskiego cennika nie ma, bo Frontier i Armada nie należą do oferty Nissana w Polsce. Tutejszy klient szuka podobnych dodatków do Navary.

Ford Bronco Frostwarden: 1200 KM dla ratowników, których nie ma

Ford Bronco Frostwarden to jednostkowy koncept search-and-rescue, który zadebiutował na SEMA Show 2026. Według Motor1 napędza go Megazilla 2.0 – doładowany silnik V8 o pojemności 7,3 litra i mocy 1200 KM, sprzedawany jako crate engine.

Truck powstał, jak pisze Motor1, jako pomysł na arktyczny wóz ratunkowy, który pasowałby do mocy silnika. Zespół ruszył z pracami w lutym, a w czerwcu przyspieszył budowę fizycznego egzemplarza.

Zawieszenie i napęd

Frostwarden jedzie na oponach BFGoodrich o średnicy 42 cali (ok. 107 cm), osadzonych na felgach Weld typu bead-lock o średnicy 18 cali (ok. 46 cm). Dodatkowo podniesiono go zestawem przekładni portalowych. Pracę zawieszenia przejęły niestandardowe amortyzatory Bilstein, a w układzie napędowym pracuje most Dana 60 i skrzynia 10R100 z Super Duty serii F.

Wyposażenie ratownicze

Na pokładzie jest wyciągarka z przodu, zewnętrzny zbiornik paliwa z tyłu, zapasowe koło na dachu i dodatkowe oświetlenie. Całość pomalowano na czarno-żółto, co według Motor1 przypomina bardziej straż pożarną niż stoisko targowe. Wnętrze utrzymano w tej samej kolorystyce, a logo Megazilla trafiło na kierownicę.

Motor1 przypomina, że Ford robił już podobne pokazy, na przykład 900-konnym konceptem F-150 Raptor R. Pojazd dla misji, która jeszcze nie istnieje, ma jeden cel: sprzedać silnik w pudełku.

Mercedes: siedem nowych modeli do końca 2027 roku

Mercedes-Benz planuje wprowadzić co najmniej siedem nowych modeli do końca 2027 roku, a w drodze mogą być kolejne. Według Motor1 elektryki odegrą dużą rolę, ale silniki spalinowe zostają: sześcio- i ośmiocylindrowe, coraz mocniej zelektryfikowane.

Motor1 wskazuje, że marka może przywrócić V8, rozszerzyć gamę EV i wskrzesić znane nazwy. Tekst powstał w roku 140-lecia Mercedesa.

Klasa A po 2028 roku

Klasa A miała zniknąć z europejskiej oferty, ale pozostanie w produkcji do 2028 roku. Następca ma zadebiutować pod koniec 2027 roku i zostać modelem wejściowym, z napędem elektrycznym i hybrydowym. Powstanie na platformie MMA, na której jeżdżą już CLA i GLA.

Motor1 pisze o plotkach, według których nowa Klasa A wróci do korzeni z pierwszych dwóch generacji. Miałaby mieć bardziej minivanową, wyższą i bardziej pionową sylwetkę z elementami crossovera. To spekulacja, a nie potwierdzenie producenta.

„Baby G-Class”

Motor1 zalicza do zapowiedzi także mniejszego Mercedesa klasy G, nazywanego roboczo Baby G-Class. Zamieszczone w tekście wizualizacje to rendery redakcji, a nie materiały marki.

Mercedes nie podał w cytowanym materiale polskich cen ani terminów dostaw.

Co to oznacza

Te trzy historie leżą po przeciwnych stronach skali wiarygodności. Frostwarden to pokaz silnika: 1200 KM, 42-calowe opony i ratowniczy kostium dla misji, której nikt nie zlecił. Nissan sprzedaje akcesoria, a Mercedes planuje realne auta. Jest tylko jedna z tych trzech rzeczy, którą da się zamówić.

Dla polskiego kierowcy najważniejsza jest przyszłość Klasy A. Utrzymanie jej do 2028 roku i przejście na MMA oznacza, że wejściowy Mercedes dostanie napęd elektryczny i hybrydowy, a taki układ zbliża go do CLA i GLA. To dobra wiadomość dla osób, które chcą taniego wejścia do marki. Cen na razie brak, więc liczby trzeba będzie poczekać.

Z ofert SEMA w Polsce zobaczymy co najwyżej pomysły przeniesione do akcesoriów Navary. Nissan sam zaznacza, że koncepty mają kształtować akcesoria dla przyszłych aut, nie zapowiadać ich. Ford pokazuje silnik, który kupią amerykańscy budowniczowie, a nie polscy klienci salonów.

Nasza ocena: Mercedes mówi o liczbach, Nissan o akcesoriach, Ford o mocy. Najlepiej obserwować tego pierwszego, bo ma datę końcową – koniec 2027 roku.

FAQ

Ile nowych modeli ma wprowadzić Mercedes do końca 2027 roku?

Według Motor1 co najmniej siedem, z możliwością kolejnych. Wśród nich jest następca Klasy A, który ma zadebiutować pod koniec 2027 roku na platformie MMA. Mercedes nie podał polskich cen.

Czy koncepty Nissana z SEMA trafią do produkcji?

CarScoops podaje, że wcześniejsze koncepty z SEMA dały początek seryjnym wersjom, jak linia Rock Creek. Topless Armada nie ma jednak szans na seryjną produkcję. Realniejsze są akcesoria z Frontiera Ronin.

Co napędza Forda Bronco Frostwarden?

To doładowany silnik V8 Megazilla 2.0 o pojemności 7,3 litra i mocy 1200 KM, według Motor1. Ford sprzedaje go jako crate engine. Auto jest jednostkowym konceptem pokazanym na SEMA Show 2026.

Źródła

Dyskusja

Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.