Miasto Boston złożyło pozew przeciwko administracji Trumpa po tym, jak Departament Transportu USA cofnął federalny grant infrastrukturalny o wartości ok. 82 mln zł (20 mln dolarów) – częściowo dlatego, że projekt obejmował budowę stacji ładowania pojazdów elektrycznych. To jeden z głośniejszych przypadków, w których lokalne władze otwarcie stawiają opór polityce klimatycznej Waszyngtonu.
Boston kontra Waszyngton: o co chodzi w tym sporze
Boston zaskarżył decyzję Departamentu Transportu USA, który wycofał grant infrastrukturalny wart ok. 82 mln zł (20 mln dolarów). Według Electrive, agencja federalna uzasadniła cofnięcie środków m.in. tym, że projekt uwzględniał finansowanie infrastruktury ładowania EV.
Granty z programu National Electric Vehicle Infrastructure (NEVI) były kluczowym narzędziem rozbudowy sieci ładowania w USA – zaplanowanym jeszcze przez administrację Bidena na kwotę ponad 5 mld dolarów łącznie. Administracja Trumpa systematycznie blokuje lub cofa te środki, powołując się na zmianę priorytetów politycznych. Boston jest jednym z pierwszych miast, które wybrało drogę sądową zamiast milczącej akceptacji.
Skala sporu jest symboliczna: 82 mln zł to dla dużego miasta kwota nieduża, ale precedens – że sąd może nakazać przywrócenie cofniętego grantu – miałby znaczenie dla dziesiątek innych samorządów czekających na podobne środki.
Polityczne tło: dopłaty do EV w ogniu krytyki
Cofanie grantów na infrastrukturę ładowania wpisuje się w szerszą politykę administracji Trumpa wobec elektromobilności. Od stycznia 2025 roku Biały Dom zablokował lub opóźnił wypłatę środków z kilku programów wspierających EV, w tym ulgi podatkowej do 7 500 dolarów (ok. 30 750 zł) dla nabywców nowych samochodów elektrycznych, której przyszłość pozostaje niepewna.
Dla europejskiego i polskiego obserwatora sytuacja w USA to ostrzeżenie: programy dopłat, nawet te zapisane w prawie, mogą być odwracane przez kolejne rządy. W Polsce program NaszEauto – oferujący do 40 000 zł dofinansowania na zakup elektryka – działa nadal, ale kolejne edycje zależą od decyzji budżetowych, które zapadają rok do roku.
Indie stawiają na elektryczne autobusy bez dopłat federalnych
Podczas gdy USA toczą spory o granty, Indie rozbudowują flotę elektryczną za pomocą kontraktów publicznych. Switch Mobility – spółka zależna indyjskiego producenta Ashok Leyland – podpisała umowę na dostawę 840 elektrycznych autobusów dla operatora Antony Road Transport Solutions z Navi Mumbai, według Electrive. Pojazdy mają trafić do obsługi transportu publicznego w Delhi.
To zamówienie pokazuje, że w szybko rosnących gospodarkach mechanizm napędowy elektromobilności to przetargi publiczne, a nie ulgi podatkowe dla indywidualnych nabywców. Skala – 840 autobusów jednorazowo – odpowiada mniej więcej połowie całej floty elektrycznych autobusów miejskich w Polsce.
Systemy wspomagania z Chin dla Peugeota i Jeepa od 2027 roku
Chińska firma Momenta nawiązała współpracę z Dongfeng Stellantis Automotive Technology w celu opracowania systemów wspomagania kierowcy dla przyszłych modeli Peugeot i Jeep. Według Electrive, systemy oparte na modelu R7 World Model mają trafić do kilku nowych zelektryfikowanych linii modelowych od 2027 roku, w tym do sprzedaży w Europie.
To istotny sygnał dla rynku: europejskie marki coraz chętniej sięgają po chińskie oprogramowanie ADAS, by obniżyć koszty rozwoju. Dla polskiego nabywcy Peugeota czy Jeepa może to oznaczać lepiej wyposażone auto w niższej cenie – o ile systemy przejdą certyfikację według unijnych norm bezpieczeństwa.
Co to oznacza
Sprawy Bostonu nie należy czytać wyłącznie jako lokalnego sporu prawnego. To sygnał, że finansowanie infrastruktury ładowania w USA stało się zakładnikiem polityki, a nie techniki czy ekonomii. Europejskie rządy i polska administracja mogą wyciągnąć z tego praktyczną lekcję: granty na ładowarki zapisane w wieloletnich programach są trwalsze niż te przyznawane uznaniowo przez agencje federalne.
Dla polskiego kierowcy planującego zakup elektryka w najbliższych miesiącach najważniejsza wiadomość jest prosta: program NaszEauto działa, ale kolejna edycja nie jest gwarantowana. Kto zwleka, ryzykuje, że zasady się zmienią – co zresztą zdarzyło się już w poprzednich naborach, gdy pula środków wyczerpała się w kilka dni.
Samochody elektryczne z chińskim oprogramowaniem ADAS (jak zapowiadane modele Peugeot i Jeep) mogą trafić na rynek w momencie, gdy dopłaty w Europie będą ograniczane. Niższy koszt technologii i wyższe dofinansowanie to rzadko spotykane połączenie – i raczej nie na długo.
FAQ
Czy program NaszEauto nadal przyjmuje wnioski we wrześniu 2026 roku?
Polski cennik dopłat i harmonogram naborów w programie NaszEauto nie został potwierdzony w źródłach tego artykułu. Aktualne informacje o otwartych naborach publikuje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na stronie nfosigw.gov.pl.
Dlaczego USA cofają granty na stacje ładowania EV?
Administracja Trumpa zmieniła priorytety polityki transportowej i blokuje lub wycofuje środki z programów zaplanowanych przez poprzedni rząd, w tym z programu NEVI. Boston zaskarżył cofnięcie grantu o wartości ok. 82 mln zł, argumentując, że decyzja była bezprawna.
Jakie systemy wspomagania kierowcy trafią do Peugeota i Jeepa od 2027 roku?
Momenta i Dongfeng Stellantis Automotive Technology mają opracować systemy ADAS oparte na modelu R7 World Model. Szczegółowe funkcje ani konkretne modele, w których systemy się pojawią, nie zostały jeszcze ujawnione publicznie.







Dyskusja
Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.
Aby dołączyć do dyskusji, zaloguj się jednym kliknięciem:
Komentować mogą wyłącznie osoby zalogowane przez Google. Nie zbieramy hasła ani adresu e-mail poza tym, co udostępni dostawca logowania.