Przejdź do treści
Najtańsze samochody elektryczne w Polsce – ranking nowych i używanych modeli 2026
Ceny

Najtańsze samochody elektryczne w Polsce – ranking nowych i używanych modeli 2026

Fot. Timothy Huliselan / Pexels

Najtańszy nowy elektryk w Polsce kosztuje dziś od 73 500 zł – tyle za podstawową Dacię Spring płaci się w oficjalnym salonie bez żadnych dopłat. Na rynku używanym granica wejścia w elektromobilność jest jeszcze niższa: starsze Nissany Leaf można kupić poniżej 25 000 zł, choć każdy taki zakup wymaga rzetelnego sprawdzenia kondycji akumulatora. Poniżej znajdziesz aktualne zestawienie najtańszych nowych i używanych modeli dostępnych w Polsce (stan na lipiec 2026).

Najtańsze nowe samochody elektryczne – TOP 6 do 100 000 zł

Trzy najtańsze nowe samochody elektryczne w Polsce w 2026 r. to Dacia Spring, Citroën ë-C3 i BYD Dolphin Surf. Do ścisłej czołówki dołączyły w tym roku Leapmotor T03, Hyundai Inster oraz Kia EV2. Próg wejścia w nowego elektryka zaczyna się dziś w Polsce poniżej 74 000 zł, a ścisłą czołówkę zestawienia zdominowały marki chińskie i koreańskie.

1. Dacia Spring Essential – od 73 500 zł

Najtańszym samochodem elektrycznym w Polsce jest Dacia Spring, wyceniona na 73 500 zł za wariant Essential. Mówimy tutaj o samochodzie w bardzo podstawowej wersji. Jest to odmiana bez klimatyzacji oraz elektrycznie sterowanych szyb w drugim rzędzie foteli. Mocniejsza odmiana to silnik 70 KM, który pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 12,3 s. Do wyboru są trzy wersje wyposażenia: Essential, Expression oraz topowa Extreme – ta ostatnia, za niespełna 79 000 zł, oferuje już 10-calowy ekran centralny, kamerę cofania i elektryczne szyby z tyłu. Dacia Spring to świetne rozwiązanie dla osób szukających kompaktowego auta miejskiego, choć może być uciążliwa przy częstym rozwijaniu prędkości autostradowych.

2. Leapmotor T03 – od 73 900 zł

Inną propozycją z kategorii tanich aut elektrycznych jest Leapmotor T03. To chińska konstrukcja dostarczana do Europy pod parasolem koncernu Stellantis. Dostępna jest w jednej wersji silnikowej i wyposażeniowej, wycenionej na 73 900 zł. Model oferuje m.in. kamerę cofania, adaptacyjny tempomat i klimatyzację manualną – jak na tę cenę, lista wyposażenia potrafi zaskoczyć.

3. BYD Dolphin Surf – od 82 700 zł

Na kolejnym miejscu plasuje się chiński gigant elektromobilności BYD z modelem Dolphin Surf, który startuje od około 82 700 zł. Dolphin Surf to przede wszystkim król bogactwa standardowego wyposażenia – w cenie, w której konkurencja oferuje „gołe” wersje, BYD w bazowej odmianie Active daje kompletną technologię, w tym obracany ekran 10,1 cala oraz system V2L, pozwalający zamienić auto w mobilny powerbank. Akumulator o pojemności 43,2 kWh powinien przełożyć się na zasięg w cyklu mieszanym do 322 km.

4. Hyundai Inster – od 97 900 zł

Do grona aut poniżej 100 000 zł można zaliczyć model Inster od koreańskiego Hyundaia, który kosztuje aktualnie w Polsce od 97 900 zł. Hyundai Inster wnosi do tego segmentu szybkie ładowanie DC (10-80% w 30 minut) i zasięg sięgający 370 km. Do tego ma przesuwaną tylną kanapę i bagażnik, który można powiększyć z 238 do 351 litrów.

5. Kia EV2 – od 99 900 zł

Najnowszy model elektryczny Kii wchodzi na polski rynek z promocyjną ceną zaczynającą się od 99 900 złotych. Bazowa konfiguracja otrzymała akumulator o pojemności 42 kWh oraz silnik o mocy 146 KM. Premiera produkcyjna odbyła się w styczniu na Brussels Motor Show, a pierwsze egzemplarze zaczęły pojawiać się w salonach już wiosną 2026. Samochód budowany jest w fabryce Kia na Słowacji. Pierwsze dostawy samochodów w wersji Light oraz tych z baterią 61 kWh przewidziane są na sierpień 2026 r.

Zestawienie najtańszych nowych elektryków w Polsce (stan na lipiec 2026)

Model Cena od (zł brutto) Moc (KM) Bateria (kWh) Zasięg WLTP (km)
Dacia Spring Essential 73 500 70 26,8 ~220
Leapmotor T03 73 900 95 37,3 ~265
BYD Dolphin Surf 82 700 95 43,2 ~322
Hyundai Inster 97 900 97 42,0 ~370
Kia EV2 99 900 146 42,0 ~317
Citroën ë-C3 ~107 950 113 44,0 ~308

Źródła: Rankomat.pl, Otomoto, AutoCentrum.pl. Ceny katalogowe brutto, stan na lipiec 2026. Zasięgi wg deklaracji producentów w cyklu WLTP.

Co nadchodzi jesienią 2026? Modele warte uwagi

Na rynek regularnie wchodzą kolejne tanie modele – w 2026 r. dołączyły do nich m.in. Kia EV2, Hyundai Inster i Dongfeng Box, a jesienią mają pojawić się Volkswagen ID. Polo i Cupra Raval. Z Volkswagenem ID. Polo i Cuprą Ravalem lepiej jeszcze się wstrzymać – podane ceny to na razie tylko zapowiedzi, a te czasem się zmieniają, zanim auto trafi do salonów.

Wśród aut już dostępnych warto też wspomnieć o Renault 5 E-Tech Electric. Model startuje od 120 900 zł z silnikiem 120 KM i zasięgiem 312 km – wyraźnie droższy niż wymieniona piątka, lecz oferuje bardziej dojrzałą przestrzeń pasażerską i markę z szeroką siecią serwisową w Polsce.

Używane elektryki – elektryk poniżej 30 000 zł to realność

W budżecie do 25 000 zł najczęściej pojawiają się pierwsze generacje Nissana Leaf, miejskie Renault Zoe, Smart Fortwo Electric Drive czy Fiat 500e. W przypadku Leafa ceny startują już od około 20 000 zł za egzemplarze z lat 2011-2015, często z przebiegami przekraczającymi 100 000 km.

Za około 23-25 000 zł można znaleźć nowsze warianty Leafa z baterią 24 lub 30 kWh. To właśnie Nissan Leaf pozostaje najpopularniejszym wyborem w tym budżecie – proste w konstrukcji, tanie w codziennej eksploatacji i dobrze odnajdujące się w ruchu miejskim. Trzeba jednak uważać na kondycję baterii. Starsze Leafy nie miały aktywnego chłodzenia akumulatora, co przy intensywnym użytkowaniu mogło przyspieszać degradację ogniw.

Alternatywą jest Renault Zoe, które często oferuje lepszą efektywność energetyczną i większy realny zasięg w mieście. Warto jednak dokładnie sprawdzić warunki dotyczące akumulatora, ponieważ część starszych egzemplarzy była sprzedawana z baterią w leasingu.

Najważniejsze przy zakupie używanego elektryka pozostaje nie wyposażenie czy przebieg, ale stan baterii trakcyjnej. Przed podpisaniem umowy warto zlecić odczyt pojemności akumulatora (SOH) w autoryzowanym serwisie lub u diagnosty specjalizującego się w EV – koszt takiej usługi zwykle nie przekracza kilkuset złotych.

Dopłaty do elektryków w 2026 – co zostało z programu NaszEauto?

Rok 2026 jest momentem przełomowym dla rynku elektromobilności w Polsce. Po latach intensywnych dotacji państwowych kończy się era powszechnych dopłat do samochodów elektrycznych dla osób prywatnych.

Na dzień 27 stycznia 2026 r. stopień wykorzystania budżetu programu priorytetowego NaszEauto przekroczył 100%. Zgodnie z Regulaminem naboru wniosków nabór trwał do 30.04.2026 r. lub do wyczerpania dedykowanej alokacji środków. Po wyczerpaniu budżetu wnioski są warunkowo przyjmowane – warunkiem ich rozpatrzenia jest dostępność środków w ramach programu NaszEauto.

Maksymalna kwota dopłaty wynosiła do 40 000 zł. Złomowanie starego auta spalinowego oznaczało dodatkową premię w kwocie do 10 000 zł, a kryterium dochodowe (dochód nieprzekraczający 135 000 zł brutto) uprawniało do kolejnych 5 000 zł. Pojazdy używane były wykluczone z systemu dopłat – wsparcie obejmowało wyłącznie samochody fabrycznie nowe lub demonstracyjne z przebiegiem do 6 000 km.

Choć zakończenie programu NaszEauto budzi pytania o przyszłość wsparcia dla elektromobilności, na dziś nie ogłoszono nowego, ogólnokrajowego systemu dopłat do zakupu samochodów elektrycznych. Co ciekawe, wygaszenie rządowego wsparcia nie oznacza automatycznego wzrostu cen pojazdów elektrycznych – wręcz przeciwnie, rosnąca konkurencja, w szczególności ze strony producentów z Chin, powoduje presję cenową na rynku.

Przedsiębiorcy i jednoosobowe firmy mogą za to skorzystać z podwyższonego limitu amortyzacji. Od 1 stycznia 2026 r. limit amortyzacji dla aut spalinowych został obniżony do 100 000 zł (z 150 000 zł), podczas gdy dla samochodów elektrycznych limit pozostaje na poziomie 225 000 zł – to realna przewaga EV przy zakupie firmowym.

Koszty eksploatacji: ile naprawdę kosztuje jazda elektrykiem?

Ładowanie w domu pozostaje zdecydowanie najtańszą opcją – tam trafia ok. 80% całej energii zużywanej przez polskich kierowców EV. Przy taryfie G11 koszt ładowania to orientacyjnie 0,80-1,00 zł za kWh (łącznie z dystrybucją i opłatą mocową). W praktyce przejechanie 100 km autem zużywającym ok. 18-20 kWh kosztuje w domu od 14 do 20 zł. Dla porównania: samochód spalinowy zużywający 6 l/100 km przy cenie benzyny 7 zł/l to wydatek 42 zł na tę samą odległość.

Serwisowanie samochodu elektrycznego jest tańsze niż spalinowego – nie ma oleju silnikowego, filtrów, świec zapłonowych, skrzyni biegów ani sprzęgła. Przeglądy sprowadzają się głównie do kontroli zawieszenia, hamulców (które zużywają się wolniej dzięki rekuperacji), płynów i klimatyzacji.

Kwestia baterii jest dla wielu kupujących kluczowa. Dane z flot pokazują, że średnia degradacja baterii po 70 000 km wynosi ok. 7%, a po 160 000 km lub 6 latach eksploatacji baterie zachowują ponad 90% pojemności. Większość producentów oferuje gwarancję na baterię na 8 lat lub 160 000 km.

FAQ

Jaki jest najtańszy nowy samochód elektryczny w Polsce w 2026 roku?

Najtańszym samochodem elektrycznym w Polsce jest Dacia Spring, wyceniona na 73 500 zł za wariant Essential. Tuż za nią plasuje się Leapmotor T03 za 73 900 zł. Oba modele to miejskie auta z zasięgiem rzędu 220-265 km WLTP, doskonale sprawdzające się w codziennej jeździe po mieście.

Czy w lipcu 2026 roku można jeszcze dostać dopłatę z programu NaszEauto?

Aktualnie (22.06.2026 r.) NFOŚiGW ocenia wnioski złożone w dniu 24.02.2026 r. Po wyczerpaniu budżetu wnioski są warunkowo przyjmowane – dofinansowanie zostanie wypłacone wyłącznie wtedy, gdy pojawią się wolne środki z odrzuconych wniosków lub rezygnacji beneficjentów. Szansa na uzyskanie dopłaty jest więc dziś bardzo ograniczona, lecz złożenie wniosku na listę rezerwową pozostaje bezkosztowe.

Czy warto kupić używany samochód elektryczny za 20 000-30 000 zł?

Nissan Leaf pozostaje najpopularniejszym wyborem w tym budżecie – proste w konstrukcji, tanie w codziennej eksploatacji i dobrze odnajdujące się w ruchu miejskim. Kluczem do udanego zakupu jest jednak ocena stanu baterii – najlepiej zlecona specjalistycznemu serwisowi EV. Używany samochód elektryczny może być dobrą opcją, jeśli ma sprawną baterię i realny zasięg powyżej 150 km. Przed zakupem warto sprawdzić stan baterii u autoryzowanego serwisu i upewnić się, że auto nie było poważnie uszkodzone.

Dyskusja

Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.