Ceny paliw poszybowały po wygaśnięciu rządowego pakietu CPN, prąd w nocnej taryfie G12 pozostaje wielokrotnie tańszy od benzyny, a państwowe dopłaty do elektryków właściwie zniknęły z rynku. Czy w lipcu 2026 roku rachunek nadal przemawia za kablem zamiast dystrybutora? Poniżej twarda analiza – od kosztu przejechania setki kilometrów aż po pięcioletnie TCO (Total Cost of Ownership).
Aktualne ceny paliwa i prądu – punkt wyjścia do kalkulacji
Bez znajomości cen nośników energii żadne porównanie nie ma sensu. A te w lipcu 2026 roku są wyjątkowo wyraźne.
Benzyna i diesel po wygaśnięciu tarczy CPN
Program CPN zakończył się 30 czerwca 2026 r. Wraz z jego wygaszeniem stawka VAT na paliwa wróciła z 8 do 23 proc., a właściciele stacji ponownie mogą samodzielnie ustalać ceny. Skutki okazały się natychmiastowe: za litr benzyny 95 trzeba średnio zapłacić 6,99 zł, natomiast diesel kosztuje już 7,19 zł/l. Według danych hurtowych PKN Orlen z 16 lipca benzyna PB95 kosztuje 7,39 zł/l, diesel ON 7,83 zł/l, PB98 8,14 zł/l – to ceny, które mogą jeszcze wzrosnąć, bo za drastyczne podwyżki odpowiadają rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie oraz wygaśnięcie lokalnego pakietu osłonowego CPN.
Prąd – taryfa ma kluczowe znaczenie
Rok 2026 przyniósł stabilizację cen energii, choć obraz jest niejednorodny. W 2026 roku średni łączny koszt 1 kWh energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w taryfie G11 wynosi ok. 1,04 zł brutto, uwzględniając zarówno cenę energii, jak i opłaty dystrybucyjne. Tymczasem w tańszej strefie taryf G12 i G12w zapłacimy zazwyczaj od 0,59 zł do 0,73 zł brutto za 1 kWh. Najtaniej jest w taryfach dynamicznych – w 2026 roku w Polsce odnotowano już ponad 214 godzin z cenami zerowymi lub ujemnymi, czyli ponad trzy razy więcej niż rok wcześniej.
Na publicznych ładowarkach sytuacja jest bardziej zróżnicowana: w czerwcu 2026 roku stawka Orlen Charge dla użytkowników aplikacji Vitay wynosi 2,69 zł/kWh, GreenWay oferuje ładowanie za od 2,10 do 2,99 zł/kWh, EkoEn od 1,49 do 2,49 zł/kWh, Enefit od 2,25 do 2,40 zł/kWh, a ChargeEuropa – 2,30 zł/kWh.
Ile kosztuje 100 km – szczegółowa kalkulacja
Przyjmujemy kompaktowy sedan lub SUV klasy C jako wspólny mianownik. Wszystkie wyliczenia dotyczą stanu na lipiec 2026 roku.
| Napęd | Zużycie | Cena nośnika | Koszt 100 km | Scenariusz |
|---|---|---|---|---|
| BEV – ładowanie domowe G12 (noc) | 18 kWh | 0,61-0,73 zł/kWh | 11-14 zł | Najkorzystniejszy |
| BEV – ładowanie domowe G11 | 18 kWh | ~1,04 zł/kWh | ~19 zł | Standardowy |
| BEV – publiczna ładowarka AC | 18 kWh | ~1,90 zł/kWh | 30-34 zł | Brak wallboxa |
| BEV – szybka ładowarka DC/HPC | 18 kWh | 2,10-3,10 zł/kWh | 38-56 zł | Wyłącznie trasa |
| PHEV – tryb elektryczny + spalinowy | ~3 l + 5 kWh | 7,39 zł/l + 1,04 zł/kWh | 27-35 zł | Regularne ładowanie |
| Benzyna 95 (7 l/100 km) | 7 l | 7,39 zł/l | ~52 zł | Typowy kompakt |
| Diesel ON (5,5 l/100 km) | 5,5 l | 7,83 zł/l | ~43 zł | Typowy kompakt |
(stan na lipiec 2026; ceny paliw wg cenypaliw.fyi z 16.07.2026 r.; ceny prądu wg taryf URE)
Samochód elektryczny ładowany w domu, przy średnim zużyciu 18 kWh/100 km i cenie energii w taryfie nocnej G12 na poziomie ok. 0,61-0,73 zł/kWh, kosztuje ok. 11-14 zł na 100 km. Dla odmiany przy najbardziej pesymistycznym scenariuszu cenowym koszt przejechania 100 km elektrykiem może wynieść nawet 45 zł – gdy kierowca ładuje wyłącznie na szybkich ładowarkach bez abonamentu. W przypadku aut EV mamy do czynienia z odwrotną logiką niż w autach spalinowych – to miasto jest środowiskiem najtańszym, a autostrada generuje najwyższe koszty. W ruchu miejskim, dzięki częstemu hamowaniu i odzyskiwaniu energii, zużycie energii w nowoczesnym elektryku nierzadko spada do poziomu 13-14 kWh za 100 km.
TCO na 5 lat – gdzie naprawdę kryją się pieniądze
Koszt przejechanego kilometra to tylko wierzchołek góry lodowej. Sama rata leasingowa lub cena zakupu to zazwyczaj tylko 30-40% całkowitych wydatków. Pozostałą część pochłaniają serwis, ubezpieczenie, utrata wartości i – dla przedsiębiorców – skutki nowych limitów amortyzacji.
Serwis i naprawy
Samochód elektryczny ma fundamentalnie prostszą konstrukcję niż spalinowy: brak silnika spalinowego, skrzyni biegów, sprzęgła, układu wydechowego, rozrządu, turbosprężarki. To oznacza mniej elementów zużywalnych i rzadsze wizyty w serwisie. Raport firmy leasingowej Ayvens potwierdza, że koszty utrzymania i napraw EV są o 23% niższe niż w pojazdach spalinowych. Uwaga: elektryk zużywa opony szybciej ze względu na wyższą masę i natychmiastowy moment obrotowy. To jedyna kategoria, gdzie EV może być droższy – różnica wynosi ok. 200-400 zł na wymianę. Za to rekuperacja radykalnie wydłuża żywotność klocków hamulcowych – w wielu EV oryginalne klocki wytrzymują ponad 100 000 km.
Ubezpieczenie
Ubezpieczyciele coraz wyraźniej różnicują składki według napędu. W 2026 roku OC samochodu elektrycznego kosztuje średnio 582 zł, czyli o 10% mniej niż w przypadku auta z silnikiem spalinowym (645 zł). Drożej mają kierowcy hybryd: w I kwartale 2026 r. średnia cena OC dla elektryka wynosiła 582 zł, natomiast w przypadku auta hybrydowego składka była o 18% wyższa i wyniosła 687 zł. Pamiętajmy jednak, że drogie AC dla elektryka potrafi kompensować tańsze OC – ubezpieczenie dobrowolne AC jest droższe ze względu na wysoką wartość i koszt naprawy komponentów.
Nowe limity amortyzacji dla firm
To zupełnie nowy wymiar TCO, istotny dla przedsiębiorców. Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują zmienione limity amortyzacji samochodów osobowych w firmach. Limit dla aut elektrycznych i wodorowych pozostaje na poziomie 225 000 zł, natomiast dla samochodów spalinowych został obniżony do 100 000 zł (wcześniej 150 000 zł). Dla hybryd plug-in limit wynosi 150 000 zł. To oznacza, że firma kupująca elektryka za 220 000 zł rozliczy w kosztach uzyskania przychodu całą kwotę, podczas gdy przy spalinowym za tę samą cenę – tylko 100 000 zł.
Bilans TCO po pięciu latach
Na samym paliwie oszczędzasz ok. 3 900-5 100 zł rocznie (przy 15 000 km). Dodając niższe koszty serwisu, łączna roczna oszczędność elektryka vs. spalinowy wynosi 5 000-7 000 zł. W przeliczeniu na 5-letni horyzont różnica TCO netto na korzyść elektryka wynosi ok. 23 000 zł. Przy wyższym przebiegu (25 000 km/rok) przewaga EV rośnie do ponad 40 000 zł, bo oszczędność na paliwie rośnie proporcjonalnie.
Hybryda plug-in plasuje się między elektrykiem a spalinowym – sporo na paliwie zaoszczędza, ale tylko przy regularnym ładowaniu. Roczny koszt posiadania PHEV okazuje się porównywalny, a nawet minimalnie niższy niż benzyniaka. Hybryda plug-in może być kosztowo konkurencyjna względem benzyny, zwłaszcza w użytkowaniu miejskim. Problemem jest wyższa cena zakupu oraz amortyzacja: PHEV kosztuje więcej na start, więc traci więcej na wartości z upływem lat.
Dopłaty do elektryków – co zostało z programów wsparcia?
Program NaszEauto – następca Mojego Elektryka – formalnie działał od 3 lutego 2025 r. do 30 kwietnia 2026 r. Maksymalna kwota dofinansowania dla osób fizycznych wynosiła 40 000 zł, pod warunkiem zezłomowania starego auta spalinowego i spełnienia kryterium dochodowego. Nowy program działał na budżecie 1,6 miliarda złotych, które pochodziły z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności.
Niestety, budżet wyczerpał się bardzo szybko. W związku z bardzo dużym zainteresowaniem programem NaszEauto, w dniu 27 stycznia 2026 r. budżet przeznaczony na dofinansowanie zakupu, leasingu oraz wynajmu długoterminowego pojazdów elektrycznych został wyczerpany. Obecnie nie funkcjonuje nowy, ogólnokrajowy program dopłat do zakupu samochodów elektrycznych. Po wyczerpaniu budżetu programu NaszEauto nie ogłoszono kolejnego systemu wsparcia.
W miejsce dotacji wchodzą instrumenty fiskalne, z korzyścią dla przedsiębiorców: od 1.01.2026 r. limit amortyzacji dla aut spalinowych zostaje obniżony do 100 000 zł (z 150 000 zł), dla samochodów elektrycznych limit pozostaje na poziomie 225 000 zł.
Dla kogo który napęd – praktyczne wskazówki
Żaden napęd nie jest uniwersalnie najlepszy. Wybór zależy od tego, gdzie i jak jeździsz.
Elektryk opłaci się, gdy: masz miejsce do zainstalowania wallboxa (lub gniazdka 230 V), jeździsz głównie po mieście lub dojeżdżasz do pracy trasą poniżej 200 km dziennie i możesz ładować nocą w taryfie G12. Przy ładowaniu domowym elektryk jest 2-3-krotnie tańszy w codziennym użytkowaniu. Ładowanie domowe nadal jest fundamentem elektromobilności w Polsce – 80% energii trafia do auta właśnie tam.
Hybryda plug-in to rozsądny wybór, gdy: dużo jeździsz po mieście, ale regularnie pokonujesz też długie trasy, na których żaden elektryk nie zapewni pełnego komfortu. PHEV eliminuje lęk przed zasięgiem, a przy regularnym ładowaniu paliwo zużywa się głównie na autostradach. Kluczowe oszczędności generuje paliwo – przy założeniu regularnego ładowania oszczędzasz na benzynie kilka tysięcy złotych rocznie.
Spalinowy (benzyna lub diesel) wciąż ma sens, gdy: nie masz możliwości ładowania w domu ani w pracy, pokonujesz zmienne trasy o trudnym do przewidzenia profilu, a budżet na zakup auta jest ściśle ograniczony. Nawet przy różnicach między operatorami użytkowanie samochodu elektrycznego w wielu scenariuszach pozostaje wyjątkowo konkurencyjne kosztowo wobec jazdy na benzynie czy oleju napędowym, a w przypadku ładowania domowego przewaga finansowa bywa jeszcze wyraźniejsza. Oznacza to jednak, że bez domowego ładowania przewaga elektryka bardzo szybko topnieje.
FAQ
Czy elektryk jest droższy w utrzymaniu niż spalinowy?
Nie – jeśli ładujesz głównie w domu. Samochód elektryczny ładowany w domu kosztuje ok. 18 zł na 100 km, podczas gdy auto spalinowe na benzynie Pb95 – ok. 52 zł na 100 km (7 l/100 km). Do tego dochodzą niższe koszty serwisu (brak oleju, rozrządu, sprzęgła) oraz tańsze OC (średnio 582 zł vs 645 zł dla spalinowego). Sytuacja odwraca się, gdy jeździsz wyłącznie na szybkich ładowarkach publicznych bez abonamentu.
Czy można jeszcze dostać dofinansowanie do zakupu elektryka?
Program NaszEauto formalnie nie został zamknięty, jednak jego budżet został wyczerpany. Wnioski mogą być przyjmowane w trybie warunkowym – oznacza to, że dofinansowanie zostanie przyznane wyłącznie w przypadku pojawienia się dodatkowych środków. Przedsiębiorcy mogą natomiast skorzystać z korzystniejszego limitu amortyzacji (225 000 zł vs. 100 000 zł dla aut spalinowych), co realnie obniża całkowity koszt zakupu przy opodatkowaniu liniowym lub według skali.
Jak szybko elektryk zwróci wyższe koszty zakupu?
Zależy od przebiegu i sposobu ładowania. Przy typowym przebiegu 15 000 km rocznie i ładowaniu domowym niższe koszty serwisu (o 1 500-2 000 zł/rok) oraz wyższy limit amortyzacji dla firm dodatkowo poprawiają bilans. Bez dopłat różnica TCO na korzyść elektryka po 5 latach wynosi ok. 23 000 zł, a przy przebiegu 25 000 km/rok rośnie do ponad 40 000 zł. Przy wyższych przebiegach (powyżej 20 000 km/rok) elektryk wychodzi taniej już po 3-4 latach.







Dyskusja
Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.
Aby dołączyć do dyskusji, zaloguj się jednym kliknięciem:
Komentować mogą wyłącznie osoby zalogowane przez Google. Nie zbieramy hasła ani adresu e-mail poza tym, co udostępni dostawca logowania.