Średnia cena nowego samochodu elektrycznego w USA wyniosła w sierpniu 2026 roku ok. 222 000 zł (54 813 dolarów) – o 9,4% więcej niż średnia cena nowego auta z silnikiem spalinowym. Rok wcześniej ta różnica sięgała 16%. Jednocześnie ekonomiści z Uniwersytetu Harvarda prognozują, że do 2030 roku elektryki mogą odpowiadać za 38% nowych rejestracji w Stanach Zjednoczonych.
Różnica cenowa między EV a autami spalinowymi gwałtownie maleje
W sierpniu 2026 roku przeciętny nowy samochód elektryczny kosztował w USA ok. 9,4% więcej niż przeciętne nowe auto – wynika z danych Kelley Blue Book. Jeszcze rok wcześniej ta luka wynosiła 16 punktów procentowych. Dla porównania: średnia cena nowego auta ogółem wzrosła w sierpniu o blisko 2% rok do roku i osiągnęła ok. 203 000 zł (50 089 dolarów), podczas gdy średnia cena nowego elektryka spadła o 2,7% – do wspomnianych 222 000 zł.
Stephanie Valdez-Streaty, dyrektorka ds. analiz rynkowych w Cox Automotive (spółce-matce Kelley Blue Book), powiedziała InsideEVs, że rynek zmierza w stronę tańszych modeli spoza oferty Tesli. „Poza Teslą historia średnich cen transakcyjnych jest w dużej mierze napędzana przez Toyota, Chevrolet, Hyundai i Subaru” – napisała w e-mailu do redakcji.
Najpopularniejsze modele niemal nie zmieniły cen rok do roku. Tesla Model Y staniała o 0,2%, Hyundai Ioniq 5 o 0,4%, a Cadillac Lyriq o 0,1%. To sygnał, że presja cenowa nie pochodzi już wyłącznie z przecen flagowych modeli, lecz z napływu tańszych propozycji od nowych graczy.
Dla polskiego nabywcy te liczby są na razie odległe – europejskie ceny elektryków wciąż są wyższe niż amerykańskie, a rodzimy cennik popularnych modeli, takich jak Hyundai Ioniq 5 czy Skoda Enyaq, zaczyna się w okolicach 170 000–220 000 zł. Polskiego odpowiednika danych Kelley Blue Book za sierpień 2026 nie opublikowano.
Prognozy sprzedaży EV w USA do 2030 roku – od 32% do 38%
Ekonomiści z Uniwersytetu Harvarda szacowali w lipcu 2026 roku, że elektryki osiągną 32% udział w nowych rejestracjach w USA do 2030 roku – ponad czterokrotnie więcej niż 8% zanotowane w 2025 roku. Prognoza ta została później skorygowana w górę do 38%, jak podaje CleanTechnica.
To zaskakująco optymistyczny scenariusz, biorąc pod uwagę, że federalna ulga podatkowa w wysokości 7 500 dolarów (ok. 30 500 zł) wygasła we wrześniu 2025 roku. Według CleanTechnica część ekonomistów wskazuje, że rosnące ceny paliw – powiązane z destabilizacją szlaków dostaw ropy po zamknięciu Cieśniny Ormuz w lutym 2026 roku – mogą skuteczniej napędzać sprzedaż elektryków niż jakikolwiek rządowy program dotacyjny.
Innymi słowy: tam, gdzie polityka zawiodła, rynek paliwowy może zrobić swoje.
Wpływ na europejski i polski rynek rejestracji
Amerykańskie dane cenowe i prognozy sprzedaży nie przekładają się automatycznie na Europę, ale kierunek jest zbieżny. Producenci tacy jak Toyota, Hyundai czy Chevrolet – wymienieni przez Kelley Blue Book jako siły obniżające ATP w USA – są aktywni również w Polsce. Toyota bZ4X i Hyundai Ioniq 5 figurują w polskich zestawieniach sprzedaży od kilku kwartałów.
W Polsce program dopłat NaszEauto nadal funkcjonuje – do 40 000 zł dla osób fizycznych kupujących elektryka do 225 000 zł brutto. Jeśli trend zacieśniania luki cenowej między EV a autami spalinowymi utrzyma się w Europie w tempie zbliżonym do USA, kolejne modele mogą znaleźć się w zasięgu tej kwoty bez konieczności głębokich przecen przez producentów.
Dane o rejestracjach EV w Polsce za sierpień 2026 roku nie zostały jeszcze opublikowane przez PZPM ani IBRM Samar w źródłach dostępnych redakcji.
Co to oznacza
Luka cenowa między elektrykiem a autem spalinowym skurczyła się w USA o niemal jedną trzecią w ciągu roku – i stało się to bez federalnej ulgi podatkowej. To ważna informacja dla każdego, kto zakładał, że masowa adopcja EV jest uzależniona wyłącznie od państwowych dotacji.
Dla polskiego kierowcy wniosek jest taki: jeśli trend utrzyma się w Europie, elektryki z segmentu kompaktowego i SUV-ów klasy średniej mogą w ciągu 2–3 lat osiągnąć ceny porównywalne z odpowiednikami spalinowymi bez uwzględniania dopłat. Program NaszEauto staje się wtedy bonusem, a nie warunkiem koniecznym zakupu.
Harwardzka prognoza 38% udziału EV w USA do 2030 roku brzmi ambitnie, ale opiera się na założeniu, że ceny paliw pozostaną wysokie. To zmienna, której nikt nie kontroluje – ani producenci, ani rządy. Jeśli ceny ropy wrócą do poziomów sprzed 2026 roku, te prognozy będą wymagały korekty w dół.
Naszym zdaniem dane Kelley Blue Book za sierpień są solidniejszą podstawą do oceny sytuacji niż makroekonomiczne scenariusze – bo mówią o tym, co faktycznie dzieje się przy kasie dealera, a nie w arkuszu kalkulacyjnym.
FAQ
O ile droższe są elektryki od aut spalinowych w 2026 roku?
Według danych Kelley Blue Book z sierpnia 2026 roku średnia cena nowego elektryka w USA była o 9,4% wyższa niż średnia cena nowego auta ogółem. Rok wcześniej różnica wynosiła 16%. W Polsce analogicznych danych za ten okres jeszcze nie opublikowano.
Jaki udział w rynku mają elektryki w USA i co prognozują eksperci?
W 2025 roku elektryki stanowiły ok. 8% nowych rejestracji w USA. Ekonomiści z Uniwersytetu Harvarda prognozują wzrost do 38% do 2030 roku, choć prognoza ta zależy m.in. od utrzymania wysokich cen paliw po destabilizacji rynku ropy w 2026 roku.
Czy w Polsce można skorzystać z dopłat do zakupu elektryka w 2026 roku?
Tak – program NaszEauto oferuje do 40 000 zł dopłaty dla osób fizycznych kupujących elektryka o cenie do 225 000 zł brutto. Szczegóły i aktualny budżet programu są dostępne na stronie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.
Źródła
- ‘The Trend Is Clear’: How EVs Are Closing In On Gas Car Prices – InsideEVs
- EV Sales At 32% — No, Make That 38%! — By 2030 – CleanTechnica
- Streisand Effect Goes to Work on New Elon Musk Documentary – CleanTechnica







Dyskusja
Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.
Aby dołączyć do dyskusji, zaloguj się jednym kliknięciem:
Komentować mogą wyłącznie osoby zalogowane przez Google. Nie zbieramy hasła ani adresu e-mail poza tym, co udostępni dostawca logowania.