Przejdź do treści
Ile elektryk traci na wartości? Amortyzacja w Polsce
Ceny

Ile elektryk traci na wartości? Amortyzacja w Polsce

Fot. Erik Mclean / Pexels

Samochód elektryczny potrafi stracić 40–50% wartości w ciągu zaledwie trzech lat – to realny problem zarówno dla prywatnych kierowców, jak i firm flotowych. Jednocześnie przepisy podatkowe od 2026 roku zdecydowanie faworyzują elektryki w rozliczeniach firmowych, a niskie koszty eksploatacji poprawiają całkowity koszt posiadania (TCO). Jak zatem naprawdę wygląda rachunek i czy utrata wartości elektryka powinna odstraszać kupującego?

Ile naprawdę traci elektryk – twarde liczby

Jeszcze w 2022 roku trzyletnie samochody elektryczne potrafiły utrzymywać nawet około 90% swojej pierwotnej wartości. Dziś jest to średnio bliżej 40%, co pokazuje, jak szybko rynek skorygował wcześniejsze wyceny.

Trzyletni elektryk zachowuje dziś zwykle ok. 35–45% wartości (dla rynku niemieckiego średnio ok. 37%) – to najmniej spośród wszystkich typów napędów, według danych Autovista Group z września 2025 r. (stan na lipiec 2026).

Konkretny przykład z polskiego rynku: Tesle Model 3 z 2022 roku wystawiane na Otomoto kosztują dziś ponad 110 tys. zł, podczas gdy w 2022 r. najniższa cena tego modelu wynosiła 244 tys. zł, a za najwyższą opcję trzeba było zapłacić 280 tys. zł. W trzy lata samochody te straciły 130–160 tys. zł wartości – utrata procentowa wyniosła ok. 50%.

Dane z rynku niemieckiego pokazują, że elektryki tracą na wartości wyraźnie szybciej niż spalinowe odpowiedniki – różnica potrafi sięgać nawet 26 punktów procentowych. Dla przykładu: Hyundai Kona EV traci ponad połowę wartości, podczas gdy wersja spalinowa jedynie około jednej czwartej.

Po trzech latach użytkowania i przebiegu 60 tys. km Tesla Model 3 traci 46,5% wartości, podczas gdy spalinowe Volvo XC60 tylko 31,6%.

Dlaczego elektryki deprecjonują szybciej?

Elektryki starzeją się technologicznie szybciej niż auta spalinowe – nowe modele oferują większe zasięgi, sprawniejsze ładowanie i bardziej zaawansowane systemy zarządzania energią, co obniża atrakcyjność kilkuletnich egzemplarzy. To zjawisko znane z rynku elektroniki użytkowej, przeniesione wprost na motoryzację.

Drugim kluczowym czynnikiem jest bateria. Jednym z głównych powodów wysokiej utraty wartości jest rosnący z biegiem czasu stopień wyeksploatowania auta elektrycznego – a właściwie nie tyle całego pojazdu, co jego baterii. W miarę zużywania się baterii jej pojemność robocza maleje, co oznacza mniejszy zasięg na ładowaniu.

Według danych INFO-EKSPERT wartości rezydualne elektryków zaczęły w latach 2023–2024 wyraźnie spadać – to skutek dwóch zjawisk: obniżek cen katalogowych oraz słabszego popytu na niektóre używane EV. Oba czynniki odpowiadają za przyspieszoną deprecjację, która w 2024 r. dotknęła niemal wszystkich analizowanych modeli.

Jednocześnie popyt na rynku wtórnym pozostaje ograniczony, bo część kierowców nadal podchodzi do elektromobilności z rezerwą, co dodatkowo wzmacnia presję cenową.

Na horyzoncie pojawia się kolejne zagrożenie: fala zwrotów z leasingu spodziewana jest w Polsce ok. 2027 r., a klasyczne modele wyceny wartości rezydualnej są dla EV zawodne.

Które modele trzymają wartość najlepiej?

Nie wszystkie elektryki tracą jednakowo. Wartości rezydualne nowszych modeli (mniej więcej od 2019 roku) wyraźnie się ustabilizowały – zwłaszcza w przypadku uznanych modeli, jak Tesla Model 3/Y, VW ID.4 czy Kia EV6. Na podstawie danych rynkowych 2025/2026 Tesla Model 3/Y, BMW i4/iX i Porsche Taycan notują ponadprzeciętną wartość rezydualną.

Główne czynniki wpływające na wartość rezydualną to: stan zdrowia baterii (SoH) – im wyższy, tym lepiej trzyma się wartość; zasięg WLTP – większe baterie zachowują więcej wartości, nawet gdy pojemność nieznacznie spada; renoma marki i popyt; przebieg; a także aktualizacje oprogramowania OTA – modele, które je otrzymują, starzeją się wolniej.

Amortyzacja elektryka w firmie – limity i stawki (stan na lipiec 2026)

Dla przedsiębiorców deprecjacja rynkowa to tylko jedna strona równania. Druga to amortyzacja podatkowa, czyli prawo do rozliczania kosztu zakupu auta w czasie.

Od 1 stycznia 2026 r. zaczynają obowiązywać nowe limity amortyzacji, wprowadzające wyraźny podział samochodów osobowych w działalności gospodarczej. Wysokość limitu nie zależy już wyłącznie od wartości pojazdu, lecz przede wszystkim od rodzaju napędu oraz poziomu emisji CO₂.

Typ napędu Emisja CO₂ Limit amortyzacji (od 01.01.2026)
BEV / wodorowy 0 g/km 225 000 zł
PHEV / hybryda < 50 g/km 150 000 zł
Spalinowy / hybryda HEV ≥ 50 g/km 100 000 zł

Od 1 stycznia 2026 roku zaczynają obowiązywać nowe limity amortyzacji. O ile auta zeroemisyjne (elektryczne, wodorowe) można odliczać do poziomu 225 000 zł, o tyle w przypadku modeli spalinowych z emisją powyżej 50 g CO₂/km nabywca wliczy do kosztów uzyskania przychodu maksymalnie 100 000 zł.

Standardowa stawka amortyzacji liniowej dla samochodu osobowego wynosi 20% rocznie, czyli przy pełnym limicie 225 000 zł miesięczny odpis wyniesie 3750 zł – to realne oszczędności w podatku dochodowym, proporcjonalne do skali firmy.

W efekcie amortyzacja samochodu elektrycznego w 2026 r. przestaje być jedynie jednym z wielu elementów kalkulacji, a zaczyna pełnić rolę wyraźnego wyróżnika podatkowego. Nowe limity powodują, że to właśnie pojazdy elektryczne oferują najpełniejsze wykorzystanie kosztów podatkowych w segmencie samochodów osobowych.

Dla firm z limitem amortyzacji 225 000 zł vs 100 000 zł korzyść podatkowa dodatkowo zwiększa opłacalność EV.

Program NaszEauto i jego wpływ na cenę zakupu

Na deprecjację warto patrzeć przez pryzmat realnej ceny wejścia, nie tylko cennika salonowego. Program NaszEauto to nowa wersja Mój Elektryk 2.0 z dopłatą do 40 000 zł na zakup, leasing lub wynajem auta elektrycznego dla osób fizycznych i JDG.

Program NaszEauto wystartował 3 lutego 2025 roku i miał trwać do 30 czerwca 2026 roku. Maksymalna cena samochodu objętego dofinansowaniem wynosiła 225 000 zł netto (276 750 zł brutto). W związku z bardzo dużym zainteresowaniem, już 27 stycznia 2026 r. budżet przeznaczony na dofinansowanie zakupu, leasingu oraz wynajmu długoterminowego pojazdów elektrycznych został wyczerpany. Na moment lipiec 2026 nie funkcjonuje nowy, ogólnokrajowy program dopłat do zakupu samochodów elektrycznych – po wyczerpaniu budżetu NaszEauto nie ogłoszono kolejnego systemu wsparcia. (stan na lipiec 2026)

Tę kwestię warto uwzględnić w kalkulacji deprecjacji: kupujący z dopłatą NaszEauto obniżał swoją realną cenę wejścia nawet o 40 000 zł, co proporcjonalnie zmniejszało procentową utratę wartości liczoną od faktycznie zapłaconej kwoty.

Czy warto kupić elektryka, skoro tak dużo traci?

Deprecjacja to tylko jeden z elementów całkowitego kosztu posiadania (TCO). Różnica TCO netto na korzyść elektryka wynosi ok. 23 000 zł w ciągu 5 lat, a przy wyższym przebiegu (25 000 km/rok) przewaga EV rośnie do ponad 40 000 zł, bo oszczędność na paliwie rośnie proporcjonalnie. (dane szacunkowe, IV 2026)

Jeszcze parę lat temu kierowcy obawiali się, że auta elektryczne szybko będą tracić na wartości. Obecnie jednak sytuacja wygląda znacznie stabilniej – rynek wtórny aut elektrycznych rozwija się dynamicznie, a kupujący znacznie lepiej rozumieją stosowane technologie, budowę i funkcjonowanie baterii oraz realne koszty eksploatacji elektryków.

Perspektywa kupującego używane auto jest zgoła odmienna. Kilkuletnie elektryki coraz częściej pojawiają się w cenach niższych niż ich spalinowe odpowiedniki, mimo że jako nowe były wyraźnie droższe. Dla kupujących to okazja, ale dla sprzedających sygnał, że wcześniejsze wyceny przestają mieć pokrycie w realnym popycie.

FAQ

Ile procent wartości traci elektryk po 3 latach w Polsce?

Trzyletni elektryk zachowuje dziś zwykle ok. 35–45% wartości początkowej – oznacza to utratę rzędu 55–65%. Wynik zależy od modelu, przebiegu, kondycji baterii i marki. Modele premium, takie jak Tesla Model 3/Y czy BMW i4, trzymają wartość lepiej niż mniej popularne marki.

Jaki jest limit amortyzacji elektryka w firmie w 2026 roku?

W 2026 roku limit podatkowy dla samochodów elektrycznych i wodorowych (0 g/km) pozostaje bez zmian i wynosi 225 000 zł. Przy standardowej stawce liniowej 20% rocznie pełen odpis zajmuje 5 lat. To znacząca przewaga nad autami spalinowymi, które od 2026 r. mogą być amortyzowane jedynie do 100 000 zł.

Czy dopłata NaszEauto nadal działa w lipiec 2026?

Program NaszEauto dobiegł końca, a jego budżet praktycznie się wyczerpał – już 27 stycznia 2026 r. środki zostały wyczerpane. Na moment lipiec 2026 nie funkcjonuje nowy, ogólnokrajowy program dopłat do zakupu samochodów elektrycznych. Warto śledzić komunikaty NFOŚiGW pod kątem ewentualnej kolejnej edycji wsparcia.

Dyskusja

Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.