Przejdź do treści
Ferrari 849 Testarossa: 1050 KM i hybryda V8 - featured image
Nowości

Ferrari 849 Testarossa: 1050 KM i hybryda V8

Fot. VINTTRO Ltd / Pexels

Ferrari zaprezentowało model 849 Testarossa Spider jako najmocniejszy seryjnie produkowany samochód w swojej historii – 1050 KM, przyspieszenie 0-100 km/h poniżej 2,3 sekundy i czas okrążenia toru Fiorano wynoszący 1:18.10. Napęd łączy benzynowy silnik V8 umieszczony z tyłu z układem hybrydowym. Pierwsze jazdy testowe odbyły się na drogach Teneryfy.

Hybrydowy napęd V8: dane techniczne

Ferrari 849 Testarossa Spider generuje 1050 KM dzięki połączeniu silnika spalinowego V8 z jednostką elektryczną. Według Motor1, auto przyspiesza od 0 do 200 km/h w 6,5 sekundy. Silnik V8 zamontowano z tyłu – nawiązanie do oryginalnego Testarossy z lat 80.

Układ hybrydowy pełni tu rolę nie tylko ekologiczną, ale przede wszystkim dynamiczną – według redakcji Motor1 poprawia on odczucia z jazdy, uzupełniając moment obrotowy silnika spalinowego w zakresach obrotów, gdzie V8 naturalnie traci impet. Jednocześnie autorzy testu wskazują na dwie wady tego rozwiązania: dodatkową masę oraz większą złożoność układu napędowego.

Co istotne, inżynierowie Ferrari zdecydowali się na powrót do fizycznych przełączników sterowania – decyzja doceniona przez testerów jako krok w kierunku bardziej intuicyjnej obsługi.

Osiągi kontra wrażenia z jazdy

Liczby robią wrażenie, ale według relacji Flavio Atzoriego z Motor1 to nie one są najważniejsze. „Cyfry to tylko część historii” – napisał dziennikarz po jeździe na Teneryfie, podkreślając, że balans podwozia i przewidywalność auta w zakrętach wyróżniają 849 Testarossę na tle rywali w tej klasie cenowej.

Auto osiąga czas 1:18.10 na torze Fiorano – wynik uzyskany przez wersję Spider, czyli cięższą od ewentualnego coupe. Dla porównania, Ferrari konsekwentnie używa Fiorano jako wewnętrznego benchmarku dla wszystkich modeli seryjnych.

Redakcja Motor1 wskazuje, że hybryda nie odbiera samochodowi charakteru – brzmienie silnika V8 pozostaje centralnym elementem doświadczenia za kierownicą.

Kontrowersje wokół nazwy Testarossa

Powrót nazwy Testarossa wywołał dyskusję wśród fanów marki. Oryginalna Ferrari Testarossa (1984-1996) była ikoną swojej epoki – płaski silnik bokser 12-cylindrowy, charakterystyczne boczne żebra chłodnic i sylwetka, która zdominowała popkulturę lat 80. Nowy model to zupełnie inne auto: tylnosilnikowe V8 zamiast środkowego boksera 12.

Zespół Ferrari, cytowany przez Motor1, wyjaśnił decyzję wprost: „Chcieliśmy wyzwania. Chcieliśmy flagowca z tylnym V8 noszącego tę nazwę ponownie.” Dla części obserwatorów to uzasadnienie wystarczające – dla innych nazwa pozostaje kontrowersyjna, bo odrywa się od technicznego dziedzictwa oryginału.

Fot. Andrew Bone from Weymouth, England, UK. / Wikimedia Commons (CC BY 4.0)

Numer „849″ w nazwie modelu nawiązuje do pojemności skokowej jednego cylindra silnika – tradycja Ferrari stosowana w poprzednich modelach, takich jak 296 czy 499P.

Genesis GV90: elektryczna platforma kontra luksus

Równocześnie na rynku luksusowych SUV-ów szykuje się debiut Genesis GV90 – elektrycznego flagowca marki będącej częścią grupy Hyundai. Według Autocar, auto będzie większe od Kia EV9 i bezpośrednio mierzy w Range Rovera.

Peter Kronschnabl, dyrektor zarządzający Genesis Europe, powiedział Autocar: „Musisz pokazać, co potrafisz na szczycie segmentu luksusowego, i tym właśnie jest GV90.” Auto otrzyma tylne drzwi otwierane odwrotnie (tzw. coach doors, jak w Rolls-Royce’ie), drewnianą podłogę i ekran kinowy dla pasażerów z tyłu.

GV90 zadebiutuje wkrótce po sportowym GV60 Magma (641 KM), który atakuje Porsche Macan Electric. Oba modele opierają się na elektrycznych platformach grupy Hyundai – choć Genesis nie podał jeszcze szczegółów technicznych dotyczących architektury napędowej GV90.

Co to oznacza

Ferrari 849 Testarossa wyznacza nowy standard dla hybrydowych supersamochodów: 1050 KM z układu V8 + elektryczny to dziś punkt odniesienia dla Lamborghini, McLarena i Aston Martina. Kluczowe jest to, że Ferrari nie użyło hybrydy wyłącznie do poprawy emisji – zastosowało ją jako narzędzie dynamiczne, co potwierdza kierunek, w którym zmierza cały segment.

Genesis GV90 pokazuje z kolei, że elektryczne platformy wielkogabarytowych SUV-ów dojrzały na tyle, by atakować Rolls-Royce’a i Range Rovera nie tylko ceną, ale też wyposażeniem i wizerunkiem. Dla rynku premium to sygnał, że elektryfikacja nie jest już kompromisem – jest argumentem sprzedażowym. W polskich realiach oba modele pozostają jednak propozycją skrajnie niszową – Ferrari działa nad Wisłą przez autoryzowaną sieć dealerską, podczas gdy Genesis jako marka nie ma na razie oficjalnej obecności na polskim rynku.

Oba modele łączy jedno: hybryda lub czysta elektryczność przestała być tematem rozmów o zasięgu i ładowaniu, a stała się rozmową o osiągach i luksusie.

FAQ

Ile koni mechanicznych ma Ferrari 849 Testarossa?

Ferrari 849 Testarossa Spider generuje 1050 KM dzięki hybrydowemu układowi napędowemu opartemu na silniku V8. To najwyższy wynik w historii seryjnej produkcji Ferrari, według Motor1.

Czym różni się nowa Testarossa od oryginalnej z 1984 roku?

Oryginalna Ferrari Testarossa używała środkowego silnika bokser 12-cylindrowego, nowy model 849 ma tylny V8 z układem hybrydowym. Nazwa powróciła z inicjatywy zespołu inżynierów Ferrari jako świadome nawiązanie, nie bezpośrednia kontynuacja techniczna.

Kiedy zadebiutuje Genesis GV90?

Premiera Genesis GV90 planowana jest na najbliższe tygodnie, według Autocar. Auto będzie elektrycznym flagowym SUV-em marki, większym od Kia EV9, z drzwiami coach doors i ekranem kinowym dla tylnych pasażerów.

Źródła

Dyskusja

Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.