Przejdź do treści
Cła, chińskie auta i VW: handel w lipcu 2026 - featured image
Nowości

Cła, chińskie auta i VW: handel w lipcu 2026

Galeria (6)

Fot. Timothy Huliselan / Pexels

Trzy równoległe procesy zmieniają układ sił w globalnym przemyśle motoryzacyjnym: amerykański Senat posuwa naprzód przepisy, które mogłyby wypchnąć z rynku USA nawet Mercedes-Benza, chińskie fabryki wypuszczają 650 nowych modeli w pół roku, a Volkswagen szykuje redukcję nawet 100 000 miejsc pracy. Każdy z tych wątków ma bezpośrednie przełożenie na to, co trafi do polskich salonów i w jakiej cenie.

Ustawa, która może uderzyć w Mercedesa

Amerykański Senat przesunął w lipcu 2026 roku projekt ustawy zakazującej sprzedaży aut przez producentów, w których podmioty chińskie posiadają ponad 15% udziałów. Komisja Handlu Senatu USA przegłosowała go w środę, co zbliża regulację do podpisu prezydenta. Projekt jest twardszy niż dotychczasowe przepisy, bo nie patrzy na miejsce montażu ani skład podzespołów – patrzy na strukturę właścicielską.

Mercedes-Benz znalazł się w nieoczekiwanym kłopocie. Według InsideEVs, chiński producent BAIC posiada blisko 10% akcji niemieckiej marki, a Li Shufu – założyciel Geely – drugie prawie 10%. Łącznie podmioty chińskie kontrolują niemal 20% Mercedesa, co przekracza próg 15% przewidziany w ustawie.

Senator Ted Cruz przewodniczy komisji, która przepchnęła projekt. InsideEVs podaje, że za niskim progiem własności lobbują General Motors i UAW – związek zawodowy chce chronić miejsca pracy w USA przed zagranicznym kapitałem. To nie jest czysta ochrona rynku przed chińskimi autami; to broń, która może razić europejskie marki z chińskimi akcjonariuszami.

Ustawa nie jest jeszcze prawem. Musi przejść przez pełne głosowanie Senatu, potem Izbę Reprezentantów i trafić na biurko prezydenta. Jednak sam fakt, że dotarła tak daleko, powinien dać do myślenia europejskim producentom rozważającym przyjęcie chińskich inwestorów.

650 modeli w sześć miesięcy – liczba, która mówi wszystko

Chińskie fabryki wypuściły od stycznia do końca czerwca 2026 roku około 650 nowych modeli i odświeżeń. Według Bloomberg, to cztery auta dziennie – nowe lub po liftingu. Dla porównania: cały rynek amerykański w całym 2024 roku zaoferował 29 nowych lub odświeżonych modeli.

Fot. Diana ✨ / Pexels

He Zhiqi, wiceprezes wykonawczy BYD, skomentował tę liczbę słowem „completely insane” w mediach społecznościowych – cytuje go InsideEVs. Dane z China Automotive Technology and Research Center pokazują, że spośród tych 650 pozycji około 30 miesięcznie to modele całkowicie nowe, bez żadnego poprzednika w chińskiej bazie pojazdów.

Bank of America Securities prognozuje, że przez kolejne cztery lata na rynek trafi jeszcze 159 nowych modeli. Tempo jest celowe: krótkie cykle rozwojowe pozwalają chińskim producentom testować segmenty rynku i szybko wycofywać nieudane propozycje, zanim zdążą obciążyć bilans. Europejskie marki pracują nad nowym modelem średnio 4-6 lat – w tym czasie chiński konkurent zdąży wypuścić, odświeżyć i zastąpić swój odpowiednik.

Dla polskiego kierowcy ta liczba ma konkretne znaczenie: część z tych modeli trafi do Europy. Już teraz BYD, Chery i SAIC obecne są w polskich salonach, a ich oferta rozszerza się szybciej niż zdążają ją śledzić przepisy o homologacji.

Volkswagen tnie 100 000 etatów – i nie ma dobrego wyjścia

Oliver Blume, szef Volkswagen Group, poinformował pracowników za pośrednictwem firmowego intranetu, że koncern musi zwolnić nawet 100 000 osób – to co siódmy pracownik na świecie i o 50 000 więcej niż wcześniej komunikowano. Według Autocar, Blume powiedział wprost: „zatrudnienie rosło przez dekady do poziomu, który dziś nie jest już do utrzymania”.

Fot. I'm Zion / Pexels

Zagrożone są cztery zakłady: Emden, Neckarsulm, Hanover i Zwickau. VW nie może potwierdzić „konkurencyjnego obłożenia” żadnego z nich do lat 30. Blume mówi o „inteligentnych rozwiązaniach”, żeby uniknąć zamknięć – ale Autocar zaznacza, że zamknięcia były sygnalizowane już wcześniej tego lata.

Model biznesowy VW przez dekady opierał się na eksporcie aut z Niemiec, gdzie silne marki – Porsche, Audi, VW – uzasadniały wyższe ceny. Ten mechanizm się psuje, bo chińscy producenci odbierają udziały rynkowe nie tylko w Chinach, ale też globalnie. Dodatkowe cła nałożone przez USA i UE na chińskie auta częściowo chronią europejskich producentów, ale nie zastępują realnej konkurencyjności kosztowej.

Zwickau to zakład produkujący elektryczny ID.3 i ID.4 – modele, które miały być odpowiedzią VW na elektryczną ofensywę. Jeśli on stanie, pytanie o strategię EV całego koncernu staje się bardzo konkretne.

Co to oznacza

Trzy opisane procesy mają jeden wspólny mianownik: chińska presja wymusza wybory, których nikt nie chciał robić. USA próbuje odciąć chiński kapitał od swojego rynku – i przy okazji może zablokować Mercedesa. Europa patrzy, jak jej producenci zwalniają dziesiątki tysięcy ludzi, bo nie nadążają tempem i ceną za rywalami z Azji. A sam chiński rynek generuje 650 modeli w pół roku, bo lokalna konkurencja jest – jak mówi wiceprezes BYD – „brutalna”.

Dla polskiego kierowcy to nie jest abstrakcja. Jeśli ustawa w USA przejdzie, europejscy producenci stracą jeden z kluczowych rynków zbytu, co uderzy w ich budżety R&D i może spowolnić elektryfikację. Tańsze chińskie EV są już w Polsce – BYD Atto 3 kosztuje ok. 139 000 zł, podczas gdy porównywalne Volkswageny wyceniane są wyżej. Jeśli VW będzie ciął koszty przez kolejne dwa lata, różnica może się zmniejszyć. Albo nie – i wtedy chiński producent wygra rynek bez żadnych ceł.

Warto też zauważyć ironię sytuacji: Mercedes, marka kojarzona z niemiecką niezależnością, może zostać wypchnięty z USA nie dlatego, że robi złe auta, lecz dlatego, że chiński fundusz kupił za dużo jego akcji. Cła jako narzędzie polityczne coraz częściej uderzają nie tam, gdzie celują.

FAQ

Czy chińskie samochody elektryczne są dostępne w Polsce?

Tak – BYD, MG (należący do SAIC) i Chery sprzedają auta w Polsce przez autoryzowane salony. BYD Atto 3 wyceniony jest od ok. 139 000 zł, a MG4 od ok. 99 000 zł. Polskiego cennika dla nowszych modeli ogłoszonych w 2026 roku jeszcze nie podano.

Czy ustawa amerykańska wpłynie na ceny aut w Europie?

Bezpośrednio – nie. Ustawa dotyczy wyłącznie rynku USA. Pośrednio jednak utrata dostępu do rynku amerykańskiego przez producentów z chińskim udziałem może skłonić ich do agresywniejszej ekspansji w Europie i obniżenia cen, żeby zrekompensować utracone wolumeny.

Co grozi pracownikom VW w Polsce?

VW Group zatrudnia w Polsce m.in. przez Volkswagen Poznań i MAN Truck & Bus. Ogłoszone cięcia dotyczą przede wszystkim zakładów w Niemczech. Volkswagen Poznań nie znalazł się na liście zakładów zagrożonych zamknięciem, jednak skala restrukturyzacji – 100 000 etatów globalnie – oznacza, że żaden zakład nie może czuć się całkowicie bezpieczny bez oficjalnych gwarancji ze strony zarządu.

Galeria

Fot. Timothy Huliselan / Pexels
Fot. Tito Zzzz / Pexels
Fot. 木 灬 / Pexels
Fot. Vitali Adutskevich / Pexels

Źródła

Dyskusja

Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.