Przejdź do treści
Ford Ranger nowej generacji w drodze – wrzesień 2026 - featured image
Elektromobilność

Ford Ranger nowej generacji w drodze – wrzesień 2026

Galeria (6)

Fot. Kindel Media / Pexels

Ford potwierdził, że prace nad nową generacją pickupa Ranger już trwają – projekt prowadzi australijski oddział marki, a debiut nie nastąpi przed końcem dekady. Równolegle na rynku indyjskim Tata Motors zaprezentowała model Aeris – gruntownie odświeżonego następcę Tigora w cenie od ok. 22 000 zł. Oba przypadki pokazują, jak różne tempo zmian rządzi się w różnych segmentach motoryzacji.

Nowy Ford Ranger: Australia prowadzi, elektryk w planach

Ford oficjalnie potwierdził rozwój następcy Rangera. Projekt jest prowadzony przez australijski oddział Forda, mimo że tamtejsze koszty pracy należą do najwyższych na świecie – to dowód, jak ważny jest ten rynek dla marki. Według CarScoops, premiera nowej generacji nie jest spodziewana przed 2030 rokiem.

Obecna generacja Rangera trafiła na rynek pod koniec 2021 roku i w 2025 przeszła serię aktualizacji, które miały ją utrzymać w grze wobec Toyoty Hilux i rosnącej konkurencji w segmencie średnich pickupów. Teraz Ford myśli o kolejnym kroku.

Najważniejsza informacja dla zwolenników elektryfikacji: nowa generacja ma otrzymać „wyższy stopień elektryfikacji” – CarScoops wskazuje, że producent rozważa warianty zelektryfikowane, choć szczegóły napędu nie zostały jeszcze ujawnione. Ranger sprzedaje się dobrze w Polsce jako samochód użytkowy i lifestylowy jednocześnie – polscy nabywcy będą musieli uzbroić się w cierpliwość do co najmniej 2030 roku.

Tata Aeris: Tigor zmienia skórę i nazwę

Tata Motors wprowadziła na rynek indyjski model Aeris – kompaktowy notchback o długości 3995 mm, który kosztuje od Rs 5,29 lakh, czyli ok. 22 000 zł. To w istocie głęboko zmodernizowany Tigor, który w pierwotnej formie pojawił się w 2017 roku i był facelifted w 2020 i 2025.

Fot. Jordan Rushton / Pexels

Nowa nazwa ma sygnalizować coś więcej niż odświeżenie. Według CarScoops, Aeris otrzymał ostrzejszy design, zmieniony przód i poprawione wyposażenie wnętrza, zachowując przy tym proporcje i budżetowy charakter poprzednika. Tata zorganizowała przy okazji akcję marketingową, w której samochód zasypano 20 tonami żwiru i gruzu wysypanego przez wywrotkę – żeby udowodnić wytrzymałość karoserii. Samochód przeżył. Marketing też.

Aeris nie trafi do Europy ani do Polski – to model stricte na rynek indyjski. Jednak jego historia dobrze ilustruje strategię Taty: zamiast projektować od zera, marka głęboko modernizuje sprawdzone platformy i zmienia im nazwy, żeby odświeżyć wizerunek bez ponoszenia pełnych kosztów nowej konstrukcji.

Lexus LS 500: aktualna generacja wciąż na rynku, ceny używanych spadły

Lexus LS 500 piątej generacji trafił do sprzedaży w 2018 roku z ceną wywoławczą powyżej ok. 310 000 zł (76 000 dolarów). Dziś, po niemal dekadzie, egzemplarze z pierwszych lat produkcji można kupić za mniej niż połowę tej kwoty – poniżej ok. 150 000 zł na rynku wtórnym.

Jak podaje Motor1, piąta generacja LS to wciąż bieżący model i zarazem ostatni sprzedawany w Ameryce Północnej. Pod maską pracuje biturbo V6 o pojemności 3,5 litra i mocy 416 KM, z momentem obrotowym 599 Nm, połączony z 10-biegowym automatem. Napęd na tylne koła lub na cztery. Motor1 przy pierwszym teście opisał zachowanie auta jako „niezawodnie przyjemne”.

Fot. cottonbro studio / Pexels

LS 500 waży ponad 2040 kg, ale producent deklarował przyspieszenie 0–97 km/h w ok. 4,6 sekundy. To szybko – choć niekoniecznie jest to powód, dla którego ktoś kupuje limuzynę klasy S. Lexus wymienia laserowane drewno, ręcznie składane wstawki z tkaniny w drzwiach i szkło Kiriko Cut jako elementy wykończenia w wyższych wersjach.

W Polsce LS 500 jest rzadkością – Lexus nigdy nie budował tu dużego rynku na limuzynę flagową. Na europejskim rynku wtórnym dostępność jest ograniczona.

Co to oznacza

Trzy informacje z różnych zakątków rynku, ale jeden wspólny mianownik: producenci grają na czas. Ford nie spieszy się z nowym Rangerem – aktualizacja z 2025 roku wystarczyła, żeby utrzymać model przy życiu do końca dekady, a nową generację można projektować spokojnie w Australii. Tata idzie jeszcze dalej: zmienia nazwę, odświeża blachę i sprzedaje to jako nowy model. To nie krytyka – to racjonalna ekonomia w segmencie budżetowym.

Dla polskiego kierowcy liczą się dwie rzeczy. Po pierwsze, nowy Ranger – jeśli ktoś planuje zakup pickupa – jest odległy o co najmniej cztery lata, a obecna generacja z aktualizacją z 2025 roku to wciąż sensowny wybór. Po drugie, historia Lexusa LS pokazuje, że rynek wtórny dużych luksusowych limuzyn potrafi być zaskakująco przystępny – choć koszty utrzymania aut tej klasy rzadko maleją proporcjonalnie do ceny zakupu.

Aeris pozostaje ciekawostką – dowodem, że segment sedanów poniżej 22 000 zł istnieje, tylko nie w Europie.

FAQ

Kiedy pojawi się nowy Ford Ranger?

Ford potwierdził, że prace nad nową generacją Rangera trwają, ale premiera nie jest spodziewana przed końcem dekady – najprawdopodobniej nie wcześniej niż w 2030 roku. Projekt prowadzi australijski oddział marki.

Czym różni się Tata Aeris od modelu Tigor?

Aeris to głęboko zmodernizowana wersja Tigora z 2017 roku, z nowym nadwoziem, ostrzejszym designem i poprawionym wyposażeniem wnętrza. Tata zmieniła nazwę modelu, zachowując tę samą platformę i budżetowy charakter auta.

Czy Lexus LS 500 jest dostępny w Polsce na rynku używanych?

LS 500 jest rzadkością w Polsce – Lexus nie budował tu silnej pozycji w segmencie dużych limuzyn. Na europejskim rynku wtórnym egzemplarze się pojawiają, ale dostępność jest ograniczona, a koszty serwisu pozostają wysokie niezależnie od ceny zakupu.

Galeria

Fot. RITESH SINGH / Pexels
Fot. Caleb Oquendo / Pexels
Fot. Tibor Szabo / Pexels
Fot. Erik Mclean / Pexels

Źródła

Dyskusja

Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.