Rynek szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych rośnie i kurczy się jednocześnie – nowe sieci otwierają setki punktów, a europejscy gracze wycofują się ze Stanów Zjednoczonych po poniesieniu strat. W pierwszej połowie 2026 roku sieć Pilot Company przekroczyła 300 lokalizacji, WEX rozszerzył integracje z kolejnymi operatorami ładowania, a analitycy branżowi wskazują, że model biznesowy publicznego ładowania wciąż nie znalazł stabilnej formuły finansowej.
Pilot Company: 301 stacji i ponad 1200 stanowisk
Pilot Company, największa sieć centrów podróżnych w Ameryce Północnej, osiągnęła w lipcu 2026 roku 301 stacji szybkiego ładowania – wzrost o ponad 50% w ciągu niespełna roku. Jeszcze we wrześniu 2025 roku firma miała niewiele ponad 200 lokalizacji. Tempo ekspansji jest wyraźne: tylko w pierwszym półroczu 2026 roku Pilot dodał 50 nowych punktów w 25 stanach, podała spółka na swojej stronie.
Łączna liczba indywidualnych stanowisk zbliża się do 1300, według platformy danych o ładowaniu Paren. Stacje wyposażone są w ładowarki EVgo o mocy 350 kW, z dwoma kablami na każdym urządzeniu. Gdy oba złącza są zajęte, moc dzielona jest między dwa pojazdy; jeśli ładuje się tylko jeden samochód, otrzymuje pełne 350 kW. Obsługiwany jest też standard Plug-and-Charge, który pozwala rozpocząć sesję bez kart ani aplikacji.
Lokalizacje Pilot i Flying J powstają wzdłuż głównych korytarzy międzystanowych. Kierowcy mają tam dostęp do bezpłatnego Wi-Fi, restauracji i sklepów spożywczych – co czyni te miejsca realną alternatywą dla sieci Supercharger Tesli na długich trasach.
WEX integruje kolejnych operatorów dla flot
Dostawca rozwiązań płatniczych WEX rozszerzył swoją sieć ładowania dla pojazdów komercyjnych o trzech nowych partnerów: Greenlane, Synop i QuickCharge by Integra Energy, poinformował Charged EVs. Integracje obejmują zarówno ładowanie publiczne w trasie, jak i ładowanie depotowe.

Greenlane prowadzi centrum ładowania pojazdów komercyjnych w Colton w Kalifornii z ponad 40 szybkimi ładowarkami dla pojazdów średniej i ciężkiej klasy. Firma planuje rozbudowę sieci w południowej Kalifornii, Nevadzie, Arizonie i Teksasie. Synop obsługuje ponad 900 depotów ładowania w Ameryce Północnej i Europie.
„Dla operatorów flot zarządzających dynamicznymi sieciami transportowymi ładowanie może szybko stać się jedną z największych barier wzrostu – potrzebują niezawodnej, publicznie dostępnej infrastruktury” – powiedział Raj Jhaveri, dyrektor techniczny Greenlane, cytowany przez Charged EVs. Integracja z WEX pozwala flotom korzystać ze znanych im systemów płatności bez zakładania nowych kont u każdego operatora.
To istotny krok dla rynku B2B: floty elektryczne rosną szybciej niż infrastruktura dedykowana pojazdom ciężarowym, a brak standaryzacji płatności był dotąd realnym problemem operacyjnym.
Dlaczego ładowanie publiczne wciąż traci pieniądze
Rozwój sieci nie oznacza rentowności. Jak wskazuje analiza Charged EVs, rynek amerykański przechodzi przez kolejną falę konsolidacji i wycofań. W 2024 roku europejskie firmy Engie i Enel X opuściły rynek USA po nieudanych próbach przeniesienia na niego swoich modeli z Europy. W grudniu 2024 roku Shell ogłosił wycofanie się z licencjonowania oprogramowania do ładowania innym podmiotom, a w sierpniu 2025 roku zatrzymał działanie sieci Volta – 2000 ładowarek, które przejął wcześniej w ramach przejęcia.
Przyczyny są strukturalne. Wysokie koszty instalacji, niskie wykorzystanie stacji w pierwszych latach działania i zmienne ceny energii sprawiają, że próg rentowności jest trudny do osiągnięcia bez subsydiów. Część operatorów wygrywa dotacje rządowe lub gwarancje kredytowe, które pozwalają im przetrwać – reszta odpada.

Na tym tle ekspansja Pilot Company wygląda inaczej niż klasyczny model CPO: sieć centrów podróżnych zarabia na paliwie, jedzeniu i sklepach, a ładowarki są kolejną usługą dla klienta, który i tak zatrzymuje się w trasie. To model krzyżowego finansowania, który trudno skopiować bez gotowej bazy lokalizacji.
Co to oznacza
Dla polskiego kierowcy te dane mają konkretne przełożenie – choć nie bezpośrednie. Polska sieć szybkiego ładowania (Orlen Charge, GreenWay, Ionity) zmaga się z podobnymi problemami ekonomicznymi co rynek amerykański: niskie wykorzystanie stacji poza sezonem, wysokie koszty przyłączy i brak modelu, który nie wymagałby dopłat. Polskiego cennika WEX ani Greenlane nie ma – te firmy działają wyłącznie w Ameryce Północnej.
Ważniejsza jest lekcja strukturalna. Pilotowi udaje się skalować, bo stacje ładowania to dla niego koszt marketingowy, nie centrum zysku. Operatorzy, którzy próbują zarabiać wyłącznie na energii sprzedanej kierowcom, mają pod górkę – i to samo dotyczy sieci w Polsce. Ekspansja GreenWay czy Ionity w Polsce zależy w dużej mierze od tego, czy uda się utrzymać dofinansowanie z KPO i funduszy unijnych do momentu, gdy wolumen ładowania zacznie uzasadniać koszty operacyjne.
Na razie rynek nagradza tych, którzy mają inny biznes i ładowarki traktują jako usługę dodatkową – nie tych, którzy postawili na ładowanie jako główne źródło przychodów.
FAQ
Ile stacji szybkiego ładowania ma Pilot Company w 2026 roku?
Pilot Company przekroczył w lipcu 2026 roku 301 stacji szybkiego ładowania w Stanach Zjednoczonych, z łączną liczbą blisko 1300 stanowisk. Stacje wyposażone są w ładowarki EVgo o mocy do 350 kW.
Dlaczego sieci szybkiego ładowania mają problemy finansowe?
Wysokie koszty instalacji, niskie wykorzystanie stacji we wczesnej fazie działania i zmienne ceny energii sprawiają, że publiczne ładowanie jest trudne do opłacenia bez dotacji. Charged EVs wskazuje, że w 2024-2025 roku kilku operatorów – w tym Engie, Enel X i Shell z siecią Volta – wycofało się z rynku właśnie z powodu tych barier.
Co WEX oferuje flotom elektrycznym?
WEX to platforma płatnicza, która integruje wielu operatorów ładowania (CPO) w jednym systemie rozliczeniowym dla flot. Po integracji z Greenlane, Synop i QuickCharge floty mogą ładować pojazdy w sieci ponad 900 depotów i rosnącej liczbie punktów publicznych bez zakładania osobnych kont u każdego dostawcy.
Galeria











Dyskusja
Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.
Aby dołączyć do dyskusji, zaloguj się jednym kliknięciem:
Komentować mogą wyłącznie osoby zalogowane przez Google. Nie zbieramy hasła ani adresu e-mail poza tym, co udostępni dostawca logowania.