Elektryczne ciężarówki osiągnęły parytet kosztów z dieslem w Europie, a coraz więcej Amerykanów deklaruje chęć przesiadki na BEV – mimo że udział EV w tamtejszej sprzedaży nowych aut spadł do 5,37% po likwidacji federalnej ulgi podatkowej. Wrzesień 2026 przynosi więc obraz rynku podzielonego: Europa buduje przewagę strukturalną, Stany Zjednoczone liczą straty po politycznym ciosie.
Elektryczne ciężarówki dogoniły diesel – co mówi raport MAN i McKinsey
MAN Truck & Bus SE we współpracy z McKinsey Center for Future Mobility opublikował raport „Beyond Diesel”, w którym autorzy stawiają tezę, że elektryczne ciężarówki są już opłacalne w codziennej eksploatacji. W modelu bazowym – pięć pojazdów, roczny przebieg 100 tys. km – całkowity koszt posiadania (TCO) diesla wynosi 108 eurocentów/km, a BEV 109 eurocentów/km. Jeden eurocent różnicy to de facto parytet.
Różnica może wydawać się symboliczna, ale raport wskazuje, że to właśnie punkt przegięcia, od którego przewaga będzie systematycznie przesuwać się na stronę elektryczną. Autorzy piszą wprost: „Elektryczne ciężarówki są gotowe do codziennej pracy. Firmy, które zaczną transformację teraz, mogą przełożyć ją na przewagę kosztową, środowiskową i biznesową.”
Według raportu, udział BEV w nowych rejestracjach ciężarówek w UE może sięgnąć od 15 do 35% do końca dekady. Zakres jest szeroki, bo kluczową zmienną pozostaje polityka – dopłaty, normy emisji CO₂ dla pojazdów ciężkich i tempo rozbudowy infrastruktury ładowania. Autorzy podkreślają, że przewaga konkurencyjna nie wynika z samej liczby elektrycznych ciężarówek w flocie, lecz z inwestycji w magazyny energii, stacje ładowania i systemy inteligentnego zarządzania poborem mocy.
Dla polskich przewoźników ten raport ma konkretne przełożenie: firmy budujące infrastrukturę ładowania już dziś – zanim zrobi to konkurencja – zablokują dostęp do najtańszego prądu nocnego i najlepszych lokalizacji. Polskiego cennika eHDV MAN nie podał w raporcie, ale krajowi dystrybutorzy potwierdzają, że zamówienia na eTGX i eTGS rosną.
Ameryka: zainteresowanie rośnie, sprzedaż spada
W Stanach Zjednoczonych dane za 2026 rok tworzą paradoks: udział EV w rynku nowych aut wynosi 5,37% – to spadek o blisko 3 punkty procentowe rok do roku – a jednocześnie deklarowane zainteresowanie elektrykami jest wyższe niż kiedykolwiek, według raportu HERE-SBD EV Index 2026 opisanego przez InsideEVs.
Przyczyna regresu sprzedaży jest znana: Kongres pod kierownictwem Republikanów zlikwidował ulgę podatkową w wysokości równowartości ok. 29 000 zł (7 500 dolarów) na zakup nowego EV. Efekt był natychmiastowy – sprzedaż załamała się jesienią 2025 roku i nie wróciła do poprzednich poziomów.
Mimo to sondaże pokazują inny obraz. 10% mniej właścicieli aut spalinowych niż rok temu deklaruje, że przy kolejnym zakupie znowu wybierze benzynę lub diesel. Około 12% kierowców ICE chce przesiąść się na EV niezależnie od ceny – rok temu ten odsetek wynosił tylko 6%. To podwojenie w ciągu dwunastu miesięcy.
Ceny paliw po zamknięciu Cieśniny Ormuz
Dodatkowym czynnikiem, który od marca 2026 roku zmienił rachunek ekonomiczny, jest konflikt w Iranie. Jak informuje CleanTechnica, prezydent Trump 28 lutego 2026 roku rozpoczął bombardowania Iranu. Iran odpowiedział, efektywnie blokując Cieśninę Ormuz – kluczowy szlak dla globalnych dostaw ropy i gazu.
Ceny paliw skoczyły na większości rynków. W Wielkiej Brytanii platforma Autotrader odnotowała w marcu wzrost zapytań o nowe EV o 28%, a zainteresowanie używanymi elektrykami do pięciu lat wzrosło o rekordowe 19,5%. Ian Plummer, Chief Customer Officer Autotrader, zaznaczył jednak, że same ceny paliw nie wystarczą – trwały wzrost sprzedaży wymaga długotrwałego, wysokiego poziomu cen, a nie jednorazowego skoku.
W USA efekt był słabszy. Mimo wyższych cen benzyny, likwidacja ulgi podatkowej okazała się silniejszym hamulcem niż drożejące paliwo zachętą. Rynek reaguje na bodźce finansowe asymetrycznie: zabranie dopłaty boli mocniej niż drożejący tankowanie zachęca.
Co napędza zainteresowanie – nie tylko ceny paliw
Raport HERE-SBD EV Index 2026, cytowany przez InsideEVs, wskazuje, że infrastruktura ładowania wyprzedziła ceny paliw jako główny czynnik skłaniający Amerykanów do rozważenia EV. 57% ankietowanych przyznaje, że ceny paliw wpływają na ich decyzje, ale poprawa dostępności ładowarek, ich szybkości i zasięgu pojazdów jest wymieniana częściej.
Ośmiu na dziesięciu obecnych właścicieli EV wskazuje koszty paliwa jako jeden z powodów, dla których nie wróciłoby do spalinowego. To istotne: zadowoleni użytkownicy są najskuteczniejszym narzędziem marketingowym branży, a ich liczba w USA rośnie mimo hamującej sprzedaży.
Z perspektywy polskiego rynku: infrastruktura ładowania na trasach krajowych – szczególnie wzdłuż A1, A2 i A4 – wciąż jest słabszym ogniwem niż w Europie Zachodniej, co może tłumaczyć utrzymującą się rezerwę części kupujących wobec długich tras.
Co to oznacza
Europejski rynek ciężarówek i amerykański rynek osobowych EV wysyłają w tej chwili sprzeczne sygnały, ale oba prowadzą do tego samego wniosku: polityka regulacyjna decyduje o tempie transformacji bardziej niż technologia czy ceny paliw.
W Europie parytet TCO dla eHDV to konkretna zmiana dla firm transportowych. Przewoźnicy, którzy czekają na „wyraźną przewagę” elektryka nad dieslem, mogą czekać krócej, niż sądzą – raport MAN i McKinsey sugeruje, że ta przewaga pojawi się w ciągu kilku lat, a nie dekady. Dla polskich firm logistycznych oznacza to, że decyzje inwestycyjne podejmowane dziś – o ładowarce w zajezdni, o kontrakcie na prąd nocny – będą miały realną wartość za trzy lata.
W USA historia jest przestrogą: jeden akt prawny cofnął rynek o dwa lata. Rosnące deklaracje zainteresowania EV nie przekładają się automatycznie na sprzedaż, jeśli brakuje bodźca finansowego przy kasie. Europejskie programy dopłat – w tym polski NaszEauto, który wciąż działa dla osób fizycznych – pełnią tę funkcję, której USA właśnie się pozbawiły. Różnica w dynamice obu rynków w kolejnych kwartałach będzie najlepszym dowodem, czy dopłaty napędzają popyt, czy tylko go przesuwają w czasie.
FAQ
Czy elektryczne ciężarówki są już tańsze od diesla w eksploatacji?
Według raportu MAN i McKinsey „Beyond Diesel” z 2026 roku, TCO elektrycznej ciężarówki wynosi 109 eurocentów/km wobec 108 eurocentów/km dla diesla – różnica jest symboliczna i oznacza praktyczny parytet. Raport przewiduje, że przewaga przesunie się na stronę BEV wraz ze spadkiem cen energii i rosnącymi kosztami uprawnień do emisji CO₂.
Dlaczego sprzedaż EV w USA spada, skoro zainteresowanie rośnie?
Likwidacja federalnej ulgi podatkowej wynoszącej ok. 29 000 zł (7 500 dolarów) przez Kongres w 2025 roku bezpośrednio podniosła cenę zakupu EV dla przeciętnego Amerykanina. Według danych HERE-SBD EV Index 2026, udział EV w rynku spadł do 5,37%, mimo że odsetek kierowców deklarujących chęć przesiadki na elektryka podwoił się w ciągu roku.
Czy program NaszEauto nadal działa w Polsce w 2026 roku?
Program dopłat NaszEauto dla osób fizycznych jest aktywny, choć dostępna pula środków zmienia się w kolejnych naborach – szczegółowe informacje o aktualnym naborze i warunkach podaje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na swojej stronie. Producenci i dealerzy w Polsce nie podali jeszcze zaktualizowanych cenników dla nowych modeli eHDV objętych analizą raportu MAN.







Dyskusja
Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.
Aby dołączyć do dyskusji, zaloguj się jednym kliknięciem:
Komentować mogą wyłącznie osoby zalogowane przez Google. Nie zbieramy hasła ani adresu e-mail poza tym, co udostępni dostawca logowania.