Kalifornia uruchomiła w lipcu 2026 roku program MyFirstEV z dofinansowaniem do ok. 14 200 zł (3 500 dolarów) na nowe auto elektryczne dla kupujących po raz pierwszy, a Tajlandia rozważa program wartości ok. 2,9 mld zł (714 mln dolarów) obejmujący wymianę 80 000 starszych pojazdów na elektryczne. Oba ruchy pokazują, jak rządy reagują na wycofanie lub brak federalnych zachęt – i stawiają pytanie, gdzie w tym zestawieniu jest Polska.
MyFirstEV: Kalifornia zastępuje federalny kredyt podatkowy
Gubernator Gavin Newsom podpisał w lipcu 2026 roku ustawę SB 168, która tworzy program MyFirstEV skierowany wyłącznie do osób kupujących elektryka po raz pierwszy. Zniżka wynosi ok. 14 200 zł (3 500 dolarów) na nowe auto lub ok. 7 100 zł (1 750 dolarów) na używane. Według Charged EVs, po zastosowaniu rabatu niektóre modele – jak Chevy Bolt czy Nissan Leaf – mogą kosztować mniej niż ok. 121 500 zł (30 000 dolarów).
Na sam program przeznaczono ok. 548 mln zł (135 mln dolarów), a uczestniczący producenci mają tę kwotę zdublować. Całość wchodzi w skład szerszego pakietu wartości ok. 2,44 mld zł (600 mln dolarów), finansowanego z systemu handlu uprawnieniami do emisji i opłat za smog. Program ma ruszyć jeszcze tego lata.
Kluczowa różnica wobec zniesionego federalnego kredytu podatkowego: zniżka działa w punkcie sprzedaży i jest natychmiastowa. Dotychczasowy federalny mechanizm wymagał rozliczenia w zeznaniu podatkowym – co wykluczało osoby o zbyt niskim podatku dochodowym lub po prostu zniechęcało do zakupu. Naszym zdaniem to konkretna poprawa projektu, nie tylko kosmetyczna zmiana.
Kontekst: co zniszczyła ustawa OBBA
Federalny kredyt podatkowy w wysokości ok. 30 400 zł (7 500 dolarów) wygasł 30 września 2025 roku na mocy tzw. One Big Beautiful Bill Act, przeforsowanej przez Kongres bez ani jednego głosu demokratów – jak podaje CleanTechnica. Sprzedaż aut elektrycznych w USA po tym terminie wyraźnie spadła.

Mimo to w Kalifornii wyniki sprzedaży EV w drugim kwartale 2026 roku wróciły na wzrostową ścieżkę. CleanTechnica wskazuje, że stan utrzymuje własne standardy emisji niezależnie od polityki federalnej – i że jest jednym z największych rynków motoryzacyjnych na świecie. EPA próbowała w czerwcu 2026 roku podważyć te standardy, bez skutku.
To dość wymowne zestawienie: federalny rząd usuwa zachęty, a największy stan odpowiada własnym programem i utrzymuje wzrost sprzedaży. Producenci, którzy obstawiali wyłącznie federalne dotacje, teraz muszą dogadywać się ze stanami.
Tajlandia: 2,9 mld zł na wymianę floty
Tajlandia rozważa program o wartości 24 mld bahtów (ok. 2,9 mld zł), który ma zastąpić do 80 000 starszych pojazdów elektrykami. Jak podaje Electrive za Reutersem, w grę wchodzą dopłaty bezpośrednie, niskooprocentowane pożyczki i ulgi podatkowe. Program może objąć też pickupy – kluczowy segment tamtejszego rynku.
Tajlandia to największy hub produkcji motoryzacyjnej w Azji Południowo-Wschodniej, ale rynek wewnętrzny słabnie – wysokie zadłużenie gospodarstw domowych i zaostrzenie warunków kredytowania uderzyły szczególnie w sprzedaż pickupów. Według Tajskiej Federacji Przemysłowej (FTI), w 2025 roku sprzedano tam 120 301 elektrycznych samochodów osobowych – o 80 procent więcej niż rok wcześniej – i BEV osiągnęły 19,4 procent udziału w rynku.

Rząd rozważa też rozszerzenie programu poza pierwotne 80 000 pojazdów, co wymagałoby wyższego finansowania. Szczegóły – kwoty dopłat, klasy pojazdów, data startu – nie zostały jeszcze ogłoszone.
Polska: NaszEauto wciąż bez kontynuacji
Na tle Kalifornii i Tajlandii sytuacja w Polsce wygląda niepokojąco. Program NaszEauto, który oferował dopłaty rzędu 18 750-27 000 zł do zakupu elektryka, zakończył kolejną rundę bez ogłoszenia następnej edycji. Polskiego cennika nowej odsłony dofinansowania na 2026 rok jak dotąd nie podano.
Dla polskiego kierowcy oznacza to prostą arytmetykę: kupujący Nissana Leafa w Kalifornii dostaje teraz ok. 14 200 zł zniżki w salonie. W Polsce – nic. Przy cenach elektryków wciąż wyraźnie wyższych niż aut spalinowych, brak aktywnego programu dopłat bezpośrednio hamuje sprzedaż. Udział BEV w polskich rejestracjach nowych aut w 2025 roku nie przekroczył 4 procent – dystans do Tajlandii (19,4 procent) mówi sam za siebie.
Co to oznacza
Kalifornijski MyFirstEV i tajlandzki program wymiany floty to dwa różne modele, ale z jednym wspólnym założeniem: dopłata musi być prosta i natychmiastowa, żeby działać. Kalifornia wyciągnęła wnioski z krytyki federalnego kredytu podatkowego i przeniosła zniżkę do punktu sprzedaży. Tajlandia łączy wymianę starszych pojazdów z ogólnym wsparciem rynku EV – bo rozumie, że słaby rynek wewnętrzny uderza w jej własny przemysł.
Polska nie ma ani jednego, ani drugiego. Przy braku aktywnego programu dopłat, rosnących cenach energii i wciąż wysokich cenach zakupu elektryków, rynek EV w Polsce rośnie wolno – i nie ma powodu sądzić, że to się zmieni bez konkretnego impulsu fiskalnego. Decyzja o kontynuacji NaszEauto lub uruchomieniu nowego programu leży po stronie rządu; im dłużej jej nie ma, tym więcej potencjalnych kupujących decyduje się poczekać albo wybrać spalinowe auto.
FAQ
Czym jest program MyFirstEV w Kalifornii?
MyFirstEV to stanowy program dopłat do zakupu elektryka, podpisany przez gubernatora Newsoma w lipcu 2026 roku. Oferuje ok. 14 200 zł (3 500 dolarów) zniżki na nowe auto lub ok. 7 100 zł (1 750 dolarów) na używane, wyłącznie dla kupujących po raz pierwszy – zniżka działa od razu w salonie, nie jako późniejszy zwrot podatkowy.
Czy w Polsce można dostać dopłatę do samochodu elektrycznego w 2026 roku?
Aktualnie nie ma aktywnej edycji programu NaszEauto ani innego ogólnopolskiego programu dopłat do zakupu elektryka dla osób prywatnych. Poprzednie rundy NaszEauto oferowały 18 750-27 000 zł dofinansowania, ale kolejna edycja nie została jeszcze ogłoszona.
Jak duży jest rynek EV w Tajlandii?
W 2025 roku w Tajlandii sprzedano 120 301 elektrycznych samochodów osobowych, co oznacza wzrost o 80 procent rok do roku – według danych Tajskiej Federacji Przemysłowej (FTI). BEV osiągnęły 19,4 procent udziału w całkowitej sprzedaży nowych aut, która wyniosła 621 166 pojazdów.











Dyskusja
Nikt jeszcze nie skomentował. Zaloguj się i bądź pierwszy.
Aby dołączyć do dyskusji, zaloguj się jednym kliknięciem:
Komentować mogą wyłącznie osoby zalogowane przez Google. Nie zbieramy hasła ani adresu e-mail poza tym, co udostępni dostawca logowania.